Strona głównaStrona główna FAQFAQ SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat  KontaktKONTAKT  SklepSKLEP
     Wszystko co chcielibyście wiedzieć o pompce ale boicie się..
Autor Wiadomość
Don Vito 

Wiek: 43
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 19 Sty, 2016   Wszystko co chcielibyście wiedzieć o pompce ale boicie się..

Ponieważ nie znalazłem zbyt wielu sprawdzonych, potwierdzonych informacji o pompkach a dane jeżeli już jakieś istnieją są nieścisłe, postanowiłem to zmienić i upublicznić moje doświadczenia z pompką. Nazwa tematu też nieprzypadkowa bo to parafraza znanego filmy Woody'ego Allena. Doskonałym wprowadzeniem w temat będzie dostępny na stronach forum "Metody powiększania Penisa pompki" gdzie zawarty jest rys historyczny i różne wariacje na temat pompek. Niestety, niewiele jest tam informacji dla początkujących użytkowników, którzy dopiero co zaczynają przygodę z tym urządzeniem. Ogólniki w postaci pompuj raczej niskim lub średnim ciśnieniem nie wnoszą absolutnie nic odkrywczego i jeszcze bardziej zaciemniają obraz prawidłowego postępowania z pompką. Faktycznie, choć zastosowanie wysokiego ciśnienia może bardzo szybko zepsuć nasze życie seksualne na amen i zamiast spodziewanych szybkich przyrostów zostaniemy impotentami, to rozważna zabawa z pompką już krzywdy zrobić nam nie powinna. Oczywiście, wszystko zależeć będzie od indywidualnych cech osobniczych ale jeśli przestrzega się kilku podstawowych zasad nie powinniśmy się pompki obawiać.
O podciśnieniu które wytwarzamy w pompce już wcześniej pisałem w jednym z tematów ale ponieważ nowo założony temat ma na celu konsolidacje wiadomości o pompce, pozwolę sobie go tu jeszcze raz opisać:

Przyjmując, że idealne ciśnienie dla naszego samopoczucia w Polsce wynosi ok. 1010 hPa, dla łatwiejszego posługiwania się użyję jednostki atmosfery fizycznej której wartość w hPa podawanej w pogodzie wynosi na poziomie morza 1013 hPa = 1 atmosferze (atm). Manometr na pompce wyskalowany jest w cm Hg czyli centymetrów słupa rtęci i psi. Wartość maksymalna na wskaźniku pompki podana jest do 76 cm Hg, czyli właśnie odpowiednika 1 atmosfery. Ponieważ jest to podciśnienie, to napompowanie do poziomu 76 cm Hg oznacza, że ciśnienie w kloszu jest odessane praktycznie do 0. Odpowiednio wartości 10 cm Hg daje zmniejszenie ciśnienia w stosunku do atmosferycznego o 10%, wartość 25 cm Hg odpowiada około 0,33 atmosfery czyli redukcja o prawie 33% ciśnienia panującego na zewnątrz. 50 cm Hg to ciśnienie mniejsze o prawie 65% !!! Zauważyłem także, że ciężko jest wytworzyć, nawet za pomocą pistoletu, podciśnienie o wartości poniżej 70% wartości nominalnej.

I oznacza to tyle co możliwości naszej pompki. te najlepsze dopompują do wysokich wartości i będą je utrzymywały, te najsłabsze nie dość że nie osiągną wartości nawet połowy skali to jeszcze nie utrzymają zadanego ciśnienia. Jednak nie należy przesadzać z ilością wytworzonego podciśnienia! bo to szalenie niebezpieczne!
Na początek napiszę bardzo prosty i skuteczny sposób w jaki rozwiązałem problem zasysania moszny do tuby. Aby powstrzymać tę niemiłą przypadłość stosuję taśmę (może być miękki pasek materiałowy np od torby na ramię lub od szlafroka ewentualnie kawałek bandaża. Robię pętelkę tak aby węzeł zaciskał się z tyłu na worku mosznowym po środku a zwisające dwa paski podciągam do tyłu aby nie przeszkadzały. Można na nich usiąść lub je zawiązać wokół pasa jeśli są wystarczająco długie. Zabieg ten, przy odpowiednim naciągnięciu, całkowicie eliminuje zasysanie worka mosznowego do cylindra pompki.
Co do czasu pompowania, no cóż nie jestem na tyle odważny aby pompować dłużej niż około 15-18 minut. Jest to z medycznego punktu widzenia bezpieczna wartość graniczna dla zastałej krwi i o ile mi wiadomo nie powinna być przekraczana. nie wiem skąd niektórzy biorą czas 40 minut i więcej, dla mnie to proszenie się o kłopoty! Ryzyko wystąpienia zakrzepu i procesów martwiczych jest w tym wypadku duże! Pamiętajmy że te 15 -20 minut to wynik uśredniony mniej więcej jak 4minuty na uratowanie czyjegoś życia w przypadku niedotlenienia mózgu. Zdarzały się wypadki że po 3minutach ludzie już nie wracali do żywych ale i były takie co i po 20 minutach i więcej powracali z tamtej strony.
Dla mnie osobiście przelewanie krwi i limfy do tkanek podskórnych i samej skóry poza układem krwionośnym jest już objawem jego poważnego uszkodzenia.
Co do twardości erekcji po zastosowaniu pompki, zauważyłem że stosowana rozważnie pompka wzmaga twardość i siłę erekcji ale zaznaczam, nie przekraczam wartości 25 cm/Hg i wspomnianych 15-18 minut! oczywiście po rozmasowaniu i wymianie krwi na świeżą można zapodać drugą i kolejną sesję ale odpoczynek jest niezbędny! Co ciekawe, bardziej czuję penisa na drugi dzień a nie w trakcie pompowania co moim zdaniem świadczy o jego regeneracji i rozroście.
Wszelkie zaobserwowane ciekawostki i spostrzeżenia będę opisywał na bieżąco wraz z ich pojawianiem.
Czekam na wasze przemyślenia i doświadczenia z pompkami, być może razem dopracujemy temat który tu na forum jest traktowany nieco po macoszemu w kategorii z przymrużeniem oka.
_________________
Natura nie dała wiele, ja naturalnie wiele dam by to odmienić ;)
  
 
 
Heretyk 

Wiek: 27
Dołączył: 24 Sty 2015
Posty: 316
Skąd: Polska
Wysłany: Wto 19 Sty, 2016   

Nie wiem czy w pompkach jest jak w clampingu, że krew z penisa nie wypływa ale może wplywac, to bezpieczny czas to 10minut, ponieważ potem już obumiera tkanka. Plus za chęci też chcialem napisać coś tego typu o clampingu ale więcej szkud by bylo niż pożytku
 
 
Don Vito 

Wiek: 43
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 19 Sty, 2016   

Zawsze można krwi troszkę dopompować poprzez spięcie kegli tylko że to może spowodować przykre następstwa jeśli ciśnienie w penisie będzie za duże. Co do wypływania krwi to zachowuje się ona jak woda zassana do szklanki, jeśli jest zasłonięta od spodu to się trzyma jak cholera i nie spadnie ale jeżeli byłaby w szklance sama woda to właściwości fizyczne płynu o gęstości wody czy krwi spowodują jej odpływ i w rezultacie wszystko wypłynie. Penis jest trochę taką szklanką tyle że z zasłoniętym spodem.

[ Dodano: Czw 21 Sty, 2016 ]
Teraz coś dla długodystansowców pompkowych. Wczoraj bez problemu utrzymałem penisa w pompce 3 x 15 minut. Co ciekawe, pomimo tak długiego łącznego czasu nie podszedł mi ani krwią ani tym bardziej limfą. W sumie to było 45 minut z naprawdę krótkimi przerwani na wyjęcie i rozmasowanie (czytaj wymianę krwi i przywrócenie właściwego krążenia) a po wszystkim zjechałem max. na ręcznym z wielkim finałem. Zaczynałem od ciśnienia 25 cm Hg a kończyłem każdą serię na 30 cm Hg. Nie wiem jeszcze czy taka metoda coś da ale chyba jest bezpieczna, bo erekcja bez problemu się utrzymała, choć przed sesją z pompką było jeszcze 500 jelq, a pomiędzy pompowaniem a przyjemnością dodatkowo solidne rozciąganie. Jeśli coś to da to pewnie efekty będą po jakimś czasie. Jak już pisałem trenuję regularnie od listopada więc wszelkie informacje zdobywam na bieżąco ale sie nie poddam przed upływem roku - będą efekty to jadę z treningiem dalej, nie będzie to... nie ma takiej opcji - muszą być!!!
BTW sesja z pompką jest 3x na tydzień, jelqi i ćwiczenia w cyklu trzydniowym i jeden dzień przerwy.

[ Dodano: Czw 11 Lut, 2016 ]
Kolejne doświadczenia wyniesione podczas sesji z pompką tylko mnie utwierdzają, że moje przypuszczenia co do tej zabawki są słuszne. Łatwo można przekroczyć granicę godziny z urządzeniem ustawionym na około 30 cm/Hg przy odrobinie chęci do treningów. Dzisiejsza sesja trwała ponad godzinę z naprawdę niewielkimi, przerwami trwającymi około 1 minuty, na wyjęcie i rozmasowanie penisa i ponowne włożenie go do tuby. Co ciekawe, pomimo relatywnie wysokiego ciśnienia nie wystąpiły żadne przebarwienia czy pajączki skórne a sam penis pozostał nabrzmiały jeszcze po trzech godzinach. Nie wystąpiły żadne efekty uboczne typu pęcherze i napływ limfy. Nie doprowadziłem, pomimo długiego okresu utrzymywania człona w podciśnieniu do stanu obrzmienia limfatycznego. Nie wiem czy to będzie dawało jakieś istotne przyrosty i ile z nich zawdzięczam pompce a ile ćwiczeniom typu jelk. Jak na razie regularne treningi powodują widoczny już rezultat na grubości i długości. Pompka nie jest zawsze najwyżej dwa razy w tygodniu i to prawie natychmiast po zakończonym ćwiczeniu. Co ostatnio zaobserwowałem to brak uszkodzeń zewnętrznych (chyba się zaprawiłem w boju :mrgreen: ) i dużą odporność na ciśnienie, obecnie bez problemu dochodzę do 35 cm/Hg ale i tak większą część czasu trzymam 25 cm/Hg. Dziś wyjątkowo był godzinny eksperyment na 30 cm/Hg! na każde 15 minut w tubie przypadała około minutowa przerwa. Po skończonym cyklu kilka razy pompowałem do wartości 3,5 cm/Hg a następnie odpuszczałem ciśnienie. Co ciekawe, taki trening doprowadził do erekcji, że nawet po zakończeniu zabawy z tubą penis jeszcze jakiś czas dumnie stał, a gdy wreszcie po około minucie zaczął wiotczeć jeszcze długo potem zachował ponad naturalną wielkość.
Jak widać, można bez bólu po odpowiednim treningu dojść do godzinnej sesji z pompką nie robiąc puddingu z penisa co zapewne nie jest dla niego zbyt zdrowe!
Niestety, w tej chwili to za krótki okres czasu, dopiero 3 miesiące treningów, aby stwierdzić czy trening z pompką wpływa istotnie na jakość życia seksualnego. Jak na razie, żadnych niepokojących sygnałów się nie doszukałem, a seks jeśli jest (niestety rzadko, bo żona w ciąży, mówi że często ją boli i lubi sobie pospać ) zawsze jest na poziomie. Tego czasu nie zamierzam tracić i swoją nieco wymuszoną abstynencję seksualną zamieniam na intensywny trening.

[ Dodano: Nie 06 Mar, 2016 ]
Coś wam napiszę. Po wielokrotnym sprawdzeniu w bojach w różnych konfiguracjach mogę śmiało powiedzieć, że w moim przypadku najlepsze efekty pompowania daje pompka zakładana zaraz po sesji jelq. Najpierw solidna rozgrzewka wodą albo edging, później rozciąganie, naciąganie we wszystkich możliwych kierunkach, następnie mocne 500-600 jelqów i na koniec pompka nie więcej niż 2x 15 minut lub 3x 10 minut. Po takiej sesji mam poczucie dobrze spełnionego treningu i nie zauważam żadnego osłabienia mojej erekcji, wręcz przeciwnie. Staram się ograniczać edging na rzecz bardzo ciepłej wody i tylko kilka minut edgingu coby napompować krwią sprzęt! U mnie porno obowiązkowe do każdej sesji i jak na razie jestem zadowolony. Ostatnio moja kobieta powiedziała mi, że jak idę z tyłu to widać zza torby zwisającą żołądź, czyli nie jest źle. Do boju i wytrwałości w walce o megapenisa :wink:

[ Dodano: Sob 12 Mar, 2016 ]
Cztery miesiące treningu z pompką za mną, co ciekawe postanowiłem całkowicie przekonstruować swoje ćwiczenia na nowo, zgodnie z zasadą zmienności treningu. Pozostawiłem tylko statyczne rozciąganie, tego nigdy nie ma za wiele ale zamieniłem kolejność i obecnie najpierw pompuję około 15-20 minut (2x 10min) a później dopiero jelq. Ta obecna kombinacja powoduje, że odczuwam oprócz twardości także większą mięsistość pena i dosłownie czuję jak krew mi się przeciska po naczynkach. To uczucie jest niesamowite! Stopniowo doszedłem do naprawdę wysokiego ciśnienia, mój próg bólowy podniósł się i obecnie przy lepszych dniach moja odporność na ból pozwala na dopompowanie na 40 cm/Hg a to już całkiem duże podciśnienie. Czas napisać wreszcie o rezultatach. ponieważ jestem dość ubogi w tłuszcz mogę mierzyć długość od samej kości łonowej i tak w pompce miarka wskazuje 16,6 cm a przy mocnym odgięciu z boku i od góry tyle samo mam w normalnym wzwodzie :D Ale to jeszcze nic, zauważyłem że bez specjalnego napinania mam prawie 15,6 cm a wiotkiego penisa jestem w stanie rozciągnąć do ponad 17 cm. Z tego co przeczytałem to najbardziej powinna mnie cieszyć właśnie długość w opadzie i jej maksymalna wartość przy rozciągnięciu, ponieważ jest to fizyczna długość powłoki którą można wypełnić krwią w czasie erekcji. Zatem im dłuższy penis w stanie spoczynku tym więcej krwi jest w stanie wpompować organizm w niego w stanie podniecenia i pełnej erekcji.

[ Dodano: Pon 14 Mar, 2016 ]
Ponieważ moja fascynacja pompką nie słabnie a mój penis już się dobrze z nią w bojach zaprawił w końcu musiałem dojść do tego magicznego momentu gdy pojawiła się galaretowata masa na penisie. Dokładnie 40 cm HG przez 12 minut powtórzone 2x dało pierwsze efekty "zglaretowania" napletka i częściowo wędzidełka. Ale 40 cm Hg to jednak duże ciśnienie przy którym pojawiają się na skórce penisa małe kropeczki z pękniętych podskórnych naczynek krwionośnych. U mnie, w chwili obecnej, nie stanowi problemu rozrost wielkości ile długość wędzidełka które to nieco zbyt mocno napina się. Jest to efekt uboczny wyciągnięcia się penisa w kloszu i stanowi nie lada dyskomfort i jeśli tylko nie dostanie się do klosza niewystarczająca ilość skóry od spodniej strony boli jak diabli!. Na chwilę obecną ustalam granicę 40 cm Hg jako bezpieczną ale tylko na okres nie dłuższy niż 12 minut. Co ciekawe pomimo regularnego i dość intensywnego korzystania z pompki całkowicie wyeliminowałem efekt ciemnego penisa, po prostu nie pozwalam krwi wewnątrz na obumieranie, bo ciemny kolor to nic innego jak "padnięte" krwinki w naczynkach włosowych. Tak tak, brak tlenu powyżej 10-12 minut najzwyczajniej te krwinki zabija !!!

[ Dodano: Czw 24 Mar, 2016 ]
Ostatnie sesje z pompką z udziałem małego urozmaicenia, wewnątrz pompki umieściłem rękaw z tuby po papierowym ręczniku, jest on w miarę elastyczny i bez problemu mieści się w kloszu a jednocześnie na tyle mocny że nie pozwala puchnąć penisowi w obwód a wymusza jego pęd ku długości! I tym sposobem przy ciśnieniu 30 cm Hg pojawiła się siedemnastka na skali 8) . Co do opuchlizny to pojawiła się niewielka pod krawędzią żołędzi spowodowana zassaniem znacznej ilości krwi do samej główki. Co ciekawe, nie bolało tak bardzo jak uczucie rozsadzania trzonu no i dodatkowo usunąłem dyskomfort rozciąganego wędzidełka przyklejonego do ścianki klosza. Sesja 2x11-12 minut z każdorazową przerwa na rozmasowanie.

[ Dodano: Sob 26 Mar, 2016 ]
Mały update do tematu. Tak sobie myślę, że całe to nieszczęście z pompkami wynika z braku podstawowej wiedzy. Już raz pisałem, że trzymanie penisa w tubie powyżej 15 minut to głupota ale teraz po przemyśleniach i poczytaniu wątków na PEGym mam 99% pewności. Penisa w pompce można zniszczyć na co najmniej trzy sposoby. Po pierwsze ciśnienie - tak jak u Kadeona rozwala mechanicznie główkę i dochodzi do krwotoku. Uszkodzenie na pewno bolesne i bardzo że tak powiem widowiskowe ale nie najgroźniejsze, bo po zaleczeniu funkcjonalność( jak u Kadeona) wraca do normy. Drugim znacznie niebezpieczniejszym aspektem jest niewątpliwie rozerwanie naczynek włosowych i większych naczyń w penisie. Też jest to uszkodzenie mechaniczne, nie tak spektakularne jak pierwsze ale bardzo podstępne i niebezpieczne bo powoduje wewnętrzne obrażenia które znacznie trudniej się goją. Wg wpisów z forów do uszkodzenia dochodzi na skutek zbyt dużego podciśnienia panującego w pompce. Uszkadza ono żyły i naczynka doprowadzające krew i powoduje bezpośrednią impotencję, trwałą lub czasową w zależności od kondycji danej osoby. Objawia się jako odpuszczenie wzwodu jakby zeszło z pompki podciśnienie, w rzeczywistości krew nie możne być zatrzymana w ciałach jamistych i żołędzi bo naczynka ulegają rozerwaniu!
Trzeci ostatni powód to "cichy zabójca" wydaje mi się że najgroźniejszy z nich wszystkich. Zastanawialiście się czemu po długiej sesji skóra na penisie robi się czarna i nie sposób jej wrócić z kolorem do stanu pierwotnego? Po prostu obumarłe krwinki zalegają w naczynkach i ni mogą być przez zdrową krew wypłukane dlatego że są bardzo wąskie. Z czasem ich ilość powoduje zapychanie naczynek tworzą się mikrozatory i spada wydajność całego układu krwionośnego w penisie. Ciemny kolor świadczy o tym że część naszej krwi nie ma tlenu i zaczyna obumierać! W większości przypadków 10-15 minut to ostateczna granica pompowania a wszelka tolerancja na dłuższy czas może być rozpatrywana jak wielkość w kategorii penis 25+ zdarza się pewnie raz na 1000 przypadków!
W sumie z moich obserwacji mogę napisać z pełną świadomością, że ciśnienie powyżej 40 cm Hg staje się zabójcze dla żyłek, niezależnie jak długo bym go nie utrzymywał. Po pokazaniu 40 na skali zaczynają natychmiast pojawiać się mikrowybroczyny i uwalniana jest limfa! Tej wartości już przekraczać nie mam zamiaru. Podobnie u mnie, jednorazowy czas pompowania to bezwzględnie 15 minut. Mogę zrobić trzy takie serie ale zawsze po około 12-15 minutach odpuszczam i masażem przywracam penisowi piękny jaśniutki wygląd 8)
P.s. Po czterech miesiącach ćwiczeń poranne wzwody mam takie silne jak w wieku 18 lat! A to było całkiem dawno temu :mrgreen:
_________________
Natura nie dała wiele, ja naturalnie wiele dam by to odmienić ;)
 
 
penis.com.pl
orgasm contol
bear834 

Wiek: 37
Dołączył: 28 Maj 2015
Posty: 492
Skąd: wawa
Wysłany: Sro 04 Maj, 2016   

bardzo ciekawy temat-az dziw ze nikt nie odpowiada w nim.
zatem ja mam kilka pytan - jakiej pompki uzywasz? z kloszem 20 czy dluzszym? i do jakiej dlugosci na podzialce pompki udalo CI sie max napompowac?
testowales noszenei pierscienia po treningu?
 
 
Don Vito 

Wiek: 43
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 05 Maj, 2016   

Używam pompki z Allegro nazwie siff&strong z manometrem i pistoletowym odsysaczem. Niestety, uchwyt ostatnio sie złamał i miałem trochę z nim problemów. Domowym sposobem zrobiłem rączkę z uchwytu do mebli BRW i teraz jestem pewny że sie juz nie złamie ;)
Co do max. pompka wytwarza 5,0 czyli więcej niz większość standartowych tzw gruszek, trzeba tu podkreślić, że przy podgolonych włosach praktycznie nie wpuszcza powietrza, jest naprawdę szczelna. Moim rekordem (a jednocześnie głupotą) jest chwilowe 4,5, jednak przy takim podciśnieniu niemal natychmiast pękają słabsze naczynka i robią sie krwiaki a limfa zbiera się błyskawicznie w napletku. Jak pisałem wcześniej teraz robię 2-3 serie w zależności od samopoczucia każda po 10-11 minut i z wyżej opisanych powodów nie przekraczam tego czasu. Max długość jaką udało mi się osiągnąć na pompce jest 17,2 cm więc klosz więcej niż 20 na razie mi nie grozi. Nie stosuję pierścienia erekcyjnego ale używam czegoś w rodzaju nakładek w trakcie pompowania, świetnie się tu sprawdzają puste tuby po ręcznikach papierowych, oczywiście odpowiednio przycięte. Zastosowanie takiego rękawa zwiększa długość i sprawia że głowa penisa jest lepiej dopompowana (pisał już kiedyś o tym Nosferatis) bo tylko tam krew może rozpierać tkanki. Co najważniejsze, trening z pompką jest zwykle preludium do 400 pierścieni jelq
_________________
Natura nie dała wiele, ja naturalnie wiele dam by to odmienić ;)
 
 
bear834 

Wiek: 37
Dołączył: 28 Maj 2015
Posty: 492
Skąd: wawa
Wysłany: Czw 05 Maj, 2016   

dzieki za odpowiedz,
to calkiem dobry wynik. moj rekord to dobicie do 20,5cm na podzialce pompki - ale to juz byla dluga sesja i dosc mocne podcisnienie - wiadomo czesc klosza wbija sie w brzuch. ale widok sprzetu po wyjeciu powodowal opad szczeki - jakies 16cm w opadzie - mozna sie choc przez chwile poczuc jak aktor porno.
ja bym na Twoim miejsciu calkowicie wyeliminowal walenie po treningu - u mnie po czyms takim niemal od razu efekty pompowania znikaja i penis wraca do swoich normalnych rozmiarow.

jak cos to mozemy popisac na PW ;)

a partnerka zauwazyla roznice w rozmairze po tym okresie treningow?
 
 
Don Vito 

Wiek: 43
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 05 Maj, 2016   

W sumie dziś jak się dobrze przyjżałem to było nawet 17,5 na podciśnieniu 32 a wszystko bez zbytniego obciążania w 2x11 minut. Jak na razie partnerka w ciąży zaawansowanej więc post mam. Pomagają mi właśnie ćwiczenia, inaczej chyba bym zwariował! Co do utrzymywania efektu, to mi zależy najbardziej na szybkim powrocie do normalności, żeby naczynek sobie złogami martwiczymi nie zapychać. Wyznaję zasadę rozciągania i powracania, penis nie jest z gumy i zawsze trochę zostaje nadmiar po rozciąganiu, przynajmniej mam taką nadzieję :)

Jak masz ochotę pisać na priv to proszę bardzo, są jeszcze komunikatory jak coś.


[ Dodano: Czw 04 Sie, 2016 ]
Długo już nic nie pisałem a właśnie minęło 7 miesięcy odkąd aktywnie walczę o każdy milimetr! Czas na pierwsze podsumowanie i trochę refleksji. Po pierwsze: nie jest łatwo! Czasem się nie jest w stanie utrzymać rytmu ćwiczeń, czasem nie ma siły a czasem nie ma chęci, czyli po prostu się nie chce. Od samego początku, ze względu na dużą nieregularność ćwiczeń wynikających z rytmu pracy stawiałem na intensywność ćwiczeń i ich dokładne wykonywanie. Sposób w jaki je wykonuję niejednokrotnie nie pozwala na wykonanie kolejnego tego samego ćwiczenia dzień po dniu. Czasem jak mam dobry dzień robię na jednej sesji i pompkę i jelq, czasem tylko jelq i rozciąganie a czasem samą pompkę. Mogę już napisać z całą swoją wiedzą i doświadczeniem (tylko albo aż 7 m-cy) że nie muszę robić ćwiczeń dzień po dniu. Znam swojego penisa już na tyle, że wiem co potrafi znieść (a potrafi naprawdę dużo), czasem myślę że to nie są ćwiczenia tylko raczej tortury ale on właśnie na takie traktowanie akurat najlepiej reaguje (chyba mały masochista) :D Po okresie wstępnej aklimatyzacji do ćwiczeń w chwili obecnej jestem w stanie bez zbytniego uszczerbku na jego zdrowiu i sprawności przetrzymać go w kloszu na 15-18 minut (więcej nie próbuję nawet trzymać z obawy przed martwicą tkanek!) na ciśnieniu 35mm/Hg i czynność tę jestem w stanie 2-3 razy pod rząd powtórzyć. Po takiej sesji wyjmuję coś co ma około 16 cm w zwisie i waży chyba z 25-30 dkg (normalnie szok!!! to objętość zawartości butelki małego napoju!) co ciekawe, zasinienie i zaczerwienienie nie objawia się na całym penisie tylko tam gdzie styka się i trze o ścianki klosza czy rękawa. Poza tymi torturami i licznymi pęknięciami naczynek na powierzchni skóry sprzęt spisuje się niesamowicie! Poranna erekcja jest tak mocna że czasem aż boli a twardość prącia przypomina tę jak miałem 20 lat. Teraz o samych wymiarach. W chwili obecnej na tubie zapisuję wynik 17,5 cm bez żadnych "ucieśniaczy" wymuszających pracę na długości. To chyba niezły wynik bo pierwsze pompowania rzadko kiedy dawały pełną 16. Dziś 16 mam przy prawidłowym mierzeniu od kości do końca główki, bez uwzględnienia bananowej krzywizny penisa. Przy zastosowaniu rękawa wymuszającego długość wynik dochodzi do 18 długości ale takie pompowanie powoduje właśnie obrażenia o których pisałem wcześniej i to jest niestety bolesne jak cholera!Ale najważniejsze że długość idzie a ból i fizyczne ślady po sesji z rękawem zwykle mijają w ciągu 24-48 h w zależności od poniesionych obrażeń.
Kilka rad dla początkujących pompujących. Aby uniknąć nadmiernego rozciągania wędzidełka i skóry z żołędzi stosuj niewielką ilość żelu lubrykacyjnego, nie zapobiegnie on co prawda wszystkim otarciom i uszkodzeniom ale w znaczny sposób zminimalizuje ich ilość. Nie przeginaj z podciśnieniem! słuchaj swojego penisa co do ciebie mówi, ból jest sygnałem że coś niedobrego zaczyna się dziać jeśli go zignorujesz może dojść do poważnego urazu, lepiej jest kilka razy zakładać pompkę i optymalnie ustawić wszystko niż siłować się z bólem i doprowadzić do naderwania wędzidełka z powodu zbyt małej ilości skóry w tubie! ZAWSZE MIEJ NA ZAPAS TROCHĘ SKÓRY W KLOSZU!!! Brzmi to śmiesznie ale idealna sytuacja do pompowania jest wtedy gdy wprowadzony do klosza i dociśnięty gumowym kołnierzem do podstawy penis ma na główce zapas skóry, wtedy wyciągniesz go podciśnieniem najmocniej bez obaw ból naderwania wędzidełka. Z tego samego względu podstawa kołnierza gumowego powinna być nasmarowana lubrykantem aby skóra na trzonie mogła wjechać do środka! Jednocześnie należy bardzo uważać aby nie dopuścić do zasysania moszny do środka pompki ponieważ może wówczas dojść do wciągnięcia powrózków nasiennych, nasieniowodu a nawet jądra, co z pewnością nie będzie miłym doznaniem. Otwór najlepiej dopasować indywidualnie do swoich potrzeb, nie czekając aż pęknie nam uszczelka samoistnie (prędzej czy później) ważne jest aby wycięcie było łagodne bez ostrych zastrzałów, które to w przyszłości mogłyby być punktem kolejnych pęknięć gumy pierścienia. Należy zdawać sobie sprawę, że penis w czasie erekcji będzie mocno napompowywany i to raczej otwór pod wymiar nabrzmiałego prącia powinien być dopasowany (lekko na wcisk).
To tyle, walczcie o dodatkowe centymetry, nie jest to łatwe ale mogę stwierdzić że realne i bardzo satysfakcjonujące! Jednocześnie także niezwykle wyczerpujące fizycznie i psychicznie ale jednak zdecydowanie warto!
_________________
Natura nie dała wiele, ja naturalnie wiele dam by to odmienić ;)
 
 
User66 

Dołączył: 21 Lip 2016
Posty: 29
Skąd: Sląsk
Wysłany: Wto 09 Sie, 2016   

Bardzo przydatny temat.

Don Vito napisał/a:
Używam pompki z Allegro nazwie siff&strong z manometrem i pistoletowym odsysaczem.


Tez zakupiłem taką pompkę. Ale pompka ta przy uszczelce ma zwężenie. Utrudnia to pompowanie bo "blokuje" penisa (tak jak pisałeś 04.08. "nadmiernego rozciągania wędzidełka i skóry z żołędzi"), bardzo źle wygląda właśnie takie rozciągnięte węzidełko, przestaje wtedy robić ćwiczenia. Dodatkowo nie ma mowy aby włożyć do pompki penisa w stanie wzwodu ponieważ blokuje właśnie owe zwężenie. Może należało by uciąć tą zwężaną gumę?
 
 
Don Vito 

Wiek: 43
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 10 Sie, 2016   

Niestety, tak to już jest że się psują przy intensywnej eksploatacji! Chwyt pistoletowy może się ułamać więc nie polecam stosowania długiej dźwigni. Jak coś to i na to jest patent! A jak komuś się urwało to niech napisze :)
http://pokazywarka.pl/i6ugmo/
_________________
Natura nie dała wiele, ja naturalnie wiele dam by to odmienić ;)
 
 
bear834 

Wiek: 37
Dołączył: 28 Maj 2015
Posty: 492
Skąd: wawa
Wysłany: Czw 11 Sie, 2016   

sa jeszcze inne uszczelki, nawet takie bardzo grube na zewnatrz ktore nie powoduja dyskomfortu przy wbijajacym sie kloszu-bo caly nacisk rozklada sie na gruba gume.
don vito-super piszesz, bardzo szczegółowo.

zauwazyles moze u siebie efekt przetrenowania?
 
 
User66 

Dołączył: 21 Lip 2016
Posty: 29
Skąd: Sląsk
Wysłany: Czw 11 Sie, 2016   

Don Vito napisał/a:
Niestety, tak to już jest że się psują przy intensywnej eksploatacji! Chwyt pistoletowy może się ułamać więc nie polecam stosowania długiej dźwigni. Jak coś to i na to jest patent! A jak komuś się urwało to niech napisze :)
http://pokazywarka.pl/i6ugmo/


Mi jeszcze się nie urwało rączki ale mało używałem. Uszczelke natomiast przecięłem aby nabrzmiały sprzęt wsadzić wygodnie (oczywiście z lubrykantem), bo tamte wąskie wejście to porażka. obwód kilku cm co jest o wiele za mało.

bear834 napisał/a:
sa jeszcze inne uszczelki, nawet takie bardzo grube na zewnatrz ktore nie powoduja dyskomfortu przy wbijajacym sie kloszu-bo caly nacisk rozklada sie na gruba gume.


Gdzie zaopatrujesz się w lepsze uszczelki do klosza?
 
 
Don Vito 

Wiek: 43
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 16 Sie, 2016   

bear834 napisał/a:


zauwazyles moze u siebie efekt przetrenowania?


U mnie to raczej nie ma szans na przetrenowanie bo pompki używam nieregularnie ale często a jelq zawsze wtedy gdy czuję że mogę. Czasem robię jelq a później os razu pompkę i jest to mega ćwiczenie, najmocniejsze jakie robię ale zdaję sobie sprawę że takie połączenie jest niezwykle forsowne i trzeba bardzo uważać żeby nie przegiąć!
Osobiście jestem zdania, że przy każdym forsownym cyklu treningowym potrzebny jest dzień lub dwa przerwy na regenerację. Z reguły robię trzy dni treningowe i jeden przerwy. Najczęściej pompuję jednak osobno i wtedy pozwalam sobie na naprawdę mocne pompowanie. No i zawsze trzymam się mojej złotej zasady, nie trzymaj w kloszu dłużej niż 15 minut jeśli nie chcesz mieć pozapychanych i porozrywanych naczynek.

Co do uszczelki, dziś zamawiam grubą silikonową, dosyć uczucia dyskomfortu 8)
_________________
Natura nie dała wiele, ja naturalnie wiele dam by to odmienić ;)
 
 
bear834 

Wiek: 37
Dołączył: 28 Maj 2015
Posty: 492
Skąd: wawa
Wysłany: Pią 19 Sie, 2016   

ja zauwazylem ze pen roznie reaguje na treningi z pompka, czasem nie idzie totalnie -tzn tak jakby nie lapal cisnienia i wrecz go to uszkadza, a czasem bardzo pozytywnie wplywa na grubosc=od razu po wyjeciu jest mega twardy i duzy.

niestety wadzi mi dlugi naplet - o ile schodzi za zoladz normalnie to niestety jest go duzo i po napompowaniu robi sie tam sporo limfy - jak pileczka. do tego wedzidlo tak jakby hamowało rozrost-ciagnie ku brzuchowi.

zastanawialem sie jakby bylo pompowac z calkowitym obrzezaniem, zero napleta na glowce, bez wedzidelka-wtedy chyba pompowanie pokazaloby caly swoj potencjal?

pare razy przesadzilem i dobilem do 20cm w kloszu-wyciagnalem totalne bydle, naprawde fajny widok jak zwisa Ci kutas jak u aktora porno :)
 
 
penis.com.pl
bathmate
Don Vito 

Wiek: 43
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 30 Sie, 2016   

Panowie rewelacja! Odkryłem niesamowity zestaw który zakończył dyskomfort i cierpienie podczas pompowania 8) Już nigdy nie ucieknie wam powietrze bo ta uszczelka trzyma jak wściekła! Co do rękawa to silikonowa tuba dzięki której w połączeniu z uszczelką od razu uzyskałem dodatkowy cm na długości i wreszcie przebiłem barierę 18cm przy pompowaniu. Same plusy, do tego przypominam że nie pompuję sesji dłuższych niż 15 minut więc postęp jest ogromny! Dzięki rękawowi to co miało iść w grubość idzie w większości na długość i to tak, że aż czuć jak się pałka wydłuża gdzieś jakby z podbrzusza. Nie chcę podawać konkretnej aukcji ale poszukajcie uszczelki-waginy z cyberskóry. Rękawów jest naprawdę sporo ale ten co ja mam jest przeźroczysty i z wypustkami co dodatkowo ułatwia przemieszczanie po cylindrze pompki i zapobiega przyklejaniu się do ścianek. Jak dla mnie bomba, tego właśnie szukałem. Co prawda, bardzo ścisłe przyleganie otworu uszczelki do penisa nastręcza pewne problemy z jego instalacją w środku ale wystarczy najpierw założyć samą uszczelkę a dopiero później założyć klosz i sprawa już jest bardzo prosta. Bear834 to powinno także rozwiązać Twój problem z napletem bo ja też mam długi a dzięki regulacji długości rękawa wystawiam naplet tyle ile chcę a nie tyle ile mi go wyssie, tak wiec mam pełną kontrolę. I co najważniejsze, ścisłe przyleganie silikonu do penisa powoduje, że jest on w stanie znieść znacznie większe podciśnienie niż bez rękawa. 50 cm Hg jest jak najbardziej do wytrzymania ale jeszcze nie przeginam. Jak będzie odzew to wstawię zdjęcia :D

Przy okazji, znalazłem świetny zamiennik na klosz jak komuś się nie mieści albo popsuł klosz i przepuszcza powietrze niech sobie wejdzie na "alledrogo" na akwarystykę i zobaczy odmulacz do czyszczenia akwariów, kształt i materiał jakby podobny :mrgreen:
_________________
Natura nie dała wiele, ja naturalnie wiele dam by to odmienić ;)
 
 
bear834 

Wiek: 37
Dołączył: 28 Maj 2015
Posty: 492
Skąd: wawa
Wysłany: Sro 31 Sie, 2016   

DonVito-dzięki za kolejny swietny post, jestem bardzo ciekawy Twojego rozwiązania - bardzo proszę, podaj linki do rękawa (jak możesz do wszystkich elementów które wymieniłeś, tego zamiennika też). Jak nie chcesz tu to daj na PW.
Naplet wypuszczsz tak zeby zakryl głowke czy też naciągasz aby była odsłonięta podczas pompowania?

super by było jakbys wrzucił foty jak to wygląda. 18cm na podziałce to super wynik - gratulacje. zobaczysz co to bedzie jak glowka dotkniesz konca tuby, fajne uczucie :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group