Pompki - Wszystko co chcielibyście wiedzieć o pompce ale boicie się..

Don Vito - Wto 19 Sty, 2016
Temat postu: Wszystko co chcielibyście wiedzieć o pompce ale boicie się..
Ponieważ nie znalazłem zbyt wielu sprawdzonych, potwierdzonych informacji o pompkach a dane jeżeli już jakieś istnieją są nieścisłe, postanowiłem to zmienić i upublicznić moje doświadczenia z pompką. Nazwa tematu też nieprzypadkowa bo to parafraza znanego filmy Woody'ego Allena. Doskonałym wprowadzeniem w temat będzie dostępny na stronach forum "Metody powiększania Penisa pompki" gdzie zawarty jest rys historyczny i różne wariacje na temat pompek. Niestety, niewiele jest tam informacji dla początkujących użytkowników, którzy dopiero co zaczynają przygodę z tym urządzeniem. Ogólniki w postaci pompuj raczej niskim lub średnim ciśnieniem nie wnoszą absolutnie nic odkrywczego i jeszcze bardziej zaciemniają obraz prawidłowego postępowania z pompką. Faktycznie, choć zastosowanie wysokiego ciśnienia może bardzo szybko zepsuć nasze życie seksualne na amen i zamiast spodziewanych szybkich przyrostów zostaniemy impotentami, to rozważna zabawa z pompką już krzywdy zrobić nam nie powinna. Oczywiście, wszystko zależeć będzie od indywidualnych cech osobniczych ale jeśli przestrzega się kilku podstawowych zasad nie powinniśmy się pompki obawiać.
O podciśnieniu które wytwarzamy w pompce już wcześniej pisałem w jednym z tematów ale ponieważ nowo założony temat ma na celu konsolidacje wiadomości o pompce, pozwolę sobie go tu jeszcze raz opisać:

Przyjmując, że idealne ciśnienie dla naszego samopoczucia w Polsce wynosi ok. 1010 hPa, dla łatwiejszego posługiwania się użyję jednostki atmosfery fizycznej której wartość w hPa podawanej w pogodzie wynosi na poziomie morza 1013 hPa = 1 atmosferze (atm). Manometr na pompce wyskalowany jest w cm Hg czyli centymetrów słupa rtęci i psi. Wartość maksymalna na wskaźniku pompki podana jest do 76 cm Hg, czyli właśnie odpowiednika 1 atmosfery. Ponieważ jest to podciśnienie, to napompowanie do poziomu 76 cm Hg oznacza, że ciśnienie w kloszu jest odessane praktycznie do 0. Odpowiednio wartości 10 cm Hg daje zmniejszenie ciśnienia w stosunku do atmosferycznego o 10%, wartość 25 cm Hg odpowiada około 0,33 atmosfery czyli redukcja o prawie 33% ciśnienia panującego na zewnątrz. 50 cm Hg to ciśnienie mniejsze o prawie 65% !!! Zauważyłem także, że ciężko jest wytworzyć, nawet za pomocą pistoletu, podciśnienie o wartości poniżej 70% wartości nominalnej.

I oznacza to tyle co możliwości naszej pompki. te najlepsze dopompują do wysokich wartości i będą je utrzymywały, te najsłabsze nie dość że nie osiągną wartości nawet połowy skali to jeszcze nie utrzymają zadanego ciśnienia. Jednak nie należy przesadzać z ilością wytworzonego podciśnienia! bo to szalenie niebezpieczne!
Na początek napiszę bardzo prosty i skuteczny sposób w jaki rozwiązałem problem zasysania moszny do tuby. Aby powstrzymać tę niemiłą przypadłość stosuję taśmę (może być miękki pasek materiałowy np od torby na ramię lub od szlafroka ewentualnie kawałek bandaża. Robię pętelkę tak aby węzeł zaciskał się z tyłu na worku mosznowym po środku a zwisające dwa paski podciągam do tyłu aby nie przeszkadzały. Można na nich usiąść lub je zawiązać wokół pasa jeśli są wystarczająco długie. Zabieg ten, przy odpowiednim naciągnięciu, całkowicie eliminuje zasysanie worka mosznowego do cylindra pompki.
Co do czasu pompowania, no cóż nie jestem na tyle odważny aby pompować dłużej niż około 15-18 minut. Jest to z medycznego punktu widzenia bezpieczna wartość graniczna dla zastałej krwi i o ile mi wiadomo nie powinna być przekraczana. nie wiem skąd niektórzy biorą czas 40 minut i więcej, dla mnie to proszenie się o kłopoty! Ryzyko wystąpienia zakrzepu i procesów martwiczych jest w tym wypadku duże! Pamiętajmy że te 15 -20 minut to wynik uśredniony mniej więcej jak 4minuty na uratowanie czyjegoś życia w przypadku niedotlenienia mózgu. Zdarzały się wypadki że po 3minutach ludzie już nie wracali do żywych ale i były takie co i po 20 minutach i więcej powracali z tamtej strony.
Dla mnie osobiście przelewanie krwi i limfy do tkanek podskórnych i samej skóry poza układem krwionośnym jest już objawem jego poważnego uszkodzenia.
Co do twardości erekcji po zastosowaniu pompki, zauważyłem że stosowana rozważnie pompka wzmaga twardość i siłę erekcji ale zaznaczam, nie przekraczam wartości 25 cm/Hg i wspomnianych 15-18 minut! oczywiście po rozmasowaniu i wymianie krwi na świeżą można zapodać drugą i kolejną sesję ale odpoczynek jest niezbędny! Co ciekawe, bardziej czuję penisa na drugi dzień a nie w trakcie pompowania co moim zdaniem świadczy o jego regeneracji i rozroście.
Wszelkie zaobserwowane ciekawostki i spostrzeżenia będę opisywał na bieżąco wraz z ich pojawianiem.
Czekam na wasze przemyślenia i doświadczenia z pompkami, być może razem dopracujemy temat który tu na forum jest traktowany nieco po macoszemu w kategorii z przymrużeniem oka.

Heretyk - Wto 19 Sty, 2016

Nie wiem czy w pompkach jest jak w clampingu, że krew z penisa nie wypływa ale może wplywac, to bezpieczny czas to 10minut, ponieważ potem już obumiera tkanka. Plus za chęci też chcialem napisać coś tego typu o clampingu ale więcej szkud by bylo niż pożytku
Don Vito - Wto 19 Sty, 2016

Zawsze można krwi troszkę dopompować poprzez spięcie kegli tylko że to może spowodować przykre następstwa jeśli ciśnienie w penisie będzie za duże. Co do wypływania krwi to zachowuje się ona jak woda zassana do szklanki, jeśli jest zasłonięta od spodu to się trzyma jak cholera i nie spadnie ale jeżeli byłaby w szklance sama woda to właściwości fizyczne płynu o gęstości wody czy krwi spowodują jej odpływ i w rezultacie wszystko wypłynie. Penis jest trochę taką szklanką tyle że z zasłoniętym spodem.

[ Dodano: Czw 21 Sty, 2016 ]
Teraz coś dla długodystansowców pompkowych. Wczoraj bez problemu utrzymałem penisa w pompce 3 x 15 minut. Co ciekawe, pomimo tak długiego łącznego czasu nie podszedł mi ani krwią ani tym bardziej limfą. W sumie to było 45 minut z naprawdę krótkimi przerwani na wyjęcie i rozmasowanie (czytaj wymianę krwi i przywrócenie właściwego krążenia) a po wszystkim zjechałem max. na ręcznym z wielkim finałem. Zaczynałem od ciśnienia 25 cm Hg a kończyłem każdą serię na 30 cm Hg. Nie wiem jeszcze czy taka metoda coś da ale chyba jest bezpieczna, bo erekcja bez problemu się utrzymała, choć przed sesją z pompką było jeszcze 500 jelq, a pomiędzy pompowaniem a przyjemnością dodatkowo solidne rozciąganie. Jeśli coś to da to pewnie efekty będą po jakimś czasie. Jak już pisałem trenuję regularnie od listopada więc wszelkie informacje zdobywam na bieżąco ale sie nie poddam przed upływem roku - będą efekty to jadę z treningiem dalej, nie będzie to... nie ma takiej opcji - muszą być!!!
BTW sesja z pompką jest 3x na tydzień, jelqi i ćwiczenia w cyklu trzydniowym i jeden dzień przerwy.

[ Dodano: Czw 11 Lut, 2016 ]
Kolejne doświadczenia wyniesione podczas sesji z pompką tylko mnie utwierdzają, że moje przypuszczenia co do tej zabawki są słuszne. Łatwo można przekroczyć granicę godziny z urządzeniem ustawionym na około 30 cm/Hg przy odrobinie chęci do treningów. Dzisiejsza sesja trwała ponad godzinę z naprawdę niewielkimi, przerwami trwającymi około 1 minuty, na wyjęcie i rozmasowanie penisa i ponowne włożenie go do tuby. Co ciekawe, pomimo relatywnie wysokiego ciśnienia nie wystąpiły żadne przebarwienia czy pajączki skórne a sam penis pozostał nabrzmiały jeszcze po trzech godzinach. Nie wystąpiły żadne efekty uboczne typu pęcherze i napływ limfy. Nie doprowadziłem, pomimo długiego okresu utrzymywania człona w podciśnieniu do stanu obrzmienia limfatycznego. Nie wiem czy to będzie dawało jakieś istotne przyrosty i ile z nich zawdzięczam pompce a ile ćwiczeniom typu jelk. Jak na razie regularne treningi powodują widoczny już rezultat na grubości i długości. Pompka nie jest zawsze najwyżej dwa razy w tygodniu i to prawie natychmiast po zakończonym ćwiczeniu. Co ostatnio zaobserwowałem to brak uszkodzeń zewnętrznych (chyba się zaprawiłem w boju :mrgreen: ) i dużą odporność na ciśnienie, obecnie bez problemu dochodzę do 35 cm/Hg ale i tak większą część czasu trzymam 25 cm/Hg. Dziś wyjątkowo był godzinny eksperyment na 30 cm/Hg! na każde 15 minut w tubie przypadała około minutowa przerwa. Po skończonym cyklu kilka razy pompowałem do wartości 3,5 cm/Hg a następnie odpuszczałem ciśnienie. Co ciekawe, taki trening doprowadził do erekcji, że nawet po zakończeniu zabawy z tubą penis jeszcze jakiś czas dumnie stał, a gdy wreszcie po około minucie zaczął wiotczeć jeszcze długo potem zachował ponad naturalną wielkość.
Jak widać, można bez bólu po odpowiednim treningu dojść do godzinnej sesji z pompką nie robiąc puddingu z penisa co zapewne nie jest dla niego zbyt zdrowe!
Niestety, w tej chwili to za krótki okres czasu, dopiero 3 miesiące treningów, aby stwierdzić czy trening z pompką wpływa istotnie na jakość życia seksualnego. Jak na razie, żadnych niepokojących sygnałów się nie doszukałem, a seks jeśli jest (niestety rzadko, bo żona w ciąży, mówi że często ją boli i lubi sobie pospać ) zawsze jest na poziomie. Tego czasu nie zamierzam tracić i swoją nieco wymuszoną abstynencję seksualną zamieniam na intensywny trening.

[ Dodano: Nie 06 Mar, 2016 ]
Coś wam napiszę. Po wielokrotnym sprawdzeniu w bojach w różnych konfiguracjach mogę śmiało powiedzieć, że w moim przypadku najlepsze efekty pompowania daje pompka zakładana zaraz po sesji jelq. Najpierw solidna rozgrzewka wodą albo edging, później rozciąganie, naciąganie we wszystkich możliwych kierunkach, następnie mocne 500-600 jelqów i na koniec pompka nie więcej niż 2x 15 minut lub 3x 10 minut. Po takiej sesji mam poczucie dobrze spełnionego treningu i nie zauważam żadnego osłabienia mojej erekcji, wręcz przeciwnie. Staram się ograniczać edging na rzecz bardzo ciepłej wody i tylko kilka minut edgingu coby napompować krwią sprzęt! U mnie porno obowiązkowe do każdej sesji i jak na razie jestem zadowolony. Ostatnio moja kobieta powiedziała mi, że jak idę z tyłu to widać zza torby zwisającą żołądź, czyli nie jest źle. Do boju i wytrwałości w walce o megapenisa :wink:

[ Dodano: Sob 12 Mar, 2016 ]
Cztery miesiące treningu z pompką za mną, co ciekawe postanowiłem całkowicie przekonstruować swoje ćwiczenia na nowo, zgodnie z zasadą zmienności treningu. Pozostawiłem tylko statyczne rozciąganie, tego nigdy nie ma za wiele ale zamieniłem kolejność i obecnie najpierw pompuję około 15-20 minut (2x 10min) a później dopiero jelq. Ta obecna kombinacja powoduje, że odczuwam oprócz twardości także większą mięsistość pena i dosłownie czuję jak krew mi się przeciska po naczynkach. To uczucie jest niesamowite! Stopniowo doszedłem do naprawdę wysokiego ciśnienia, mój próg bólowy podniósł się i obecnie przy lepszych dniach moja odporność na ból pozwala na dopompowanie na 40 cm/Hg a to już całkiem duże podciśnienie. Czas napisać wreszcie o rezultatach. ponieważ jestem dość ubogi w tłuszcz mogę mierzyć długość od samej kości łonowej i tak w pompce miarka wskazuje 16,6 cm a przy mocnym odgięciu z boku i od góry tyle samo mam w normalnym wzwodzie :D Ale to jeszcze nic, zauważyłem że bez specjalnego napinania mam prawie 15,6 cm a wiotkiego penisa jestem w stanie rozciągnąć do ponad 17 cm. Z tego co przeczytałem to najbardziej powinna mnie cieszyć właśnie długość w opadzie i jej maksymalna wartość przy rozciągnięciu, ponieważ jest to fizyczna długość powłoki którą można wypełnić krwią w czasie erekcji. Zatem im dłuższy penis w stanie spoczynku tym więcej krwi jest w stanie wpompować organizm w niego w stanie podniecenia i pełnej erekcji.

[ Dodano: Pon 14 Mar, 2016 ]
Ponieważ moja fascynacja pompką nie słabnie a mój penis już się dobrze z nią w bojach zaprawił w końcu musiałem dojść do tego magicznego momentu gdy pojawiła się galaretowata masa na penisie. Dokładnie 40 cm HG przez 12 minut powtórzone 2x dało pierwsze efekty "zglaretowania" napletka i częściowo wędzidełka. Ale 40 cm Hg to jednak duże ciśnienie przy którym pojawiają się na skórce penisa małe kropeczki z pękniętych podskórnych naczynek krwionośnych. U mnie, w chwili obecnej, nie stanowi problemu rozrost wielkości ile długość wędzidełka które to nieco zbyt mocno napina się. Jest to efekt uboczny wyciągnięcia się penisa w kloszu i stanowi nie lada dyskomfort i jeśli tylko nie dostanie się do klosza niewystarczająca ilość skóry od spodniej strony boli jak diabli!. Na chwilę obecną ustalam granicę 40 cm Hg jako bezpieczną ale tylko na okres nie dłuższy niż 12 minut. Co ciekawe pomimo regularnego i dość intensywnego korzystania z pompki całkowicie wyeliminowałem efekt ciemnego penisa, po prostu nie pozwalam krwi wewnątrz na obumieranie, bo ciemny kolor to nic innego jak "padnięte" krwinki w naczynkach włosowych. Tak tak, brak tlenu powyżej 10-12 minut najzwyczajniej te krwinki zabija !!!

[ Dodano: Czw 24 Mar, 2016 ]
Ostatnie sesje z pompką z udziałem małego urozmaicenia, wewnątrz pompki umieściłem rękaw z tuby po papierowym ręczniku, jest on w miarę elastyczny i bez problemu mieści się w kloszu a jednocześnie na tyle mocny że nie pozwala puchnąć penisowi w obwód a wymusza jego pęd ku długości! I tym sposobem przy ciśnieniu 30 cm Hg pojawiła się siedemnastka na skali 8) . Co do opuchlizny to pojawiła się niewielka pod krawędzią żołędzi spowodowana zassaniem znacznej ilości krwi do samej główki. Co ciekawe, nie bolało tak bardzo jak uczucie rozsadzania trzonu no i dodatkowo usunąłem dyskomfort rozciąganego wędzidełka przyklejonego do ścianki klosza. Sesja 2x11-12 minut z każdorazową przerwa na rozmasowanie.

[ Dodano: Sob 26 Mar, 2016 ]
Mały update do tematu. Tak sobie myślę, że całe to nieszczęście z pompkami wynika z braku podstawowej wiedzy. Już raz pisałem, że trzymanie penisa w tubie powyżej 15 minut to głupota ale teraz po przemyśleniach i poczytaniu wątków na PEGym mam 99% pewności. Penisa w pompce można zniszczyć na co najmniej trzy sposoby. Po pierwsze ciśnienie - tak jak u Kadeona rozwala mechanicznie główkę i dochodzi do krwotoku. Uszkodzenie na pewno bolesne i bardzo że tak powiem widowiskowe ale nie najgroźniejsze, bo po zaleczeniu funkcjonalność( jak u Kadeona) wraca do normy. Drugim znacznie niebezpieczniejszym aspektem jest niewątpliwie rozerwanie naczynek włosowych i większych naczyń w penisie. Też jest to uszkodzenie mechaniczne, nie tak spektakularne jak pierwsze ale bardzo podstępne i niebezpieczne bo powoduje wewnętrzne obrażenia które znacznie trudniej się goją. Wg wpisów z forów do uszkodzenia dochodzi na skutek zbyt dużego podciśnienia panującego w pompce. Uszkadza ono żyły i naczynka doprowadzające krew i powoduje bezpośrednią impotencję, trwałą lub czasową w zależności od kondycji danej osoby. Objawia się jako odpuszczenie wzwodu jakby zeszło z pompki podciśnienie, w rzeczywistości krew nie możne być zatrzymana w ciałach jamistych i żołędzi bo naczynka ulegają rozerwaniu!
Trzeci ostatni powód to "cichy zabójca" wydaje mi się że najgroźniejszy z nich wszystkich. Zastanawialiście się czemu po długiej sesji skóra na penisie robi się czarna i nie sposób jej wrócić z kolorem do stanu pierwotnego? Po prostu obumarłe krwinki zalegają w naczynkach i ni mogą być przez zdrową krew wypłukane dlatego że są bardzo wąskie. Z czasem ich ilość powoduje zapychanie naczynek tworzą się mikrozatory i spada wydajność całego układu krwionośnego w penisie. Ciemny kolor świadczy o tym że część naszej krwi nie ma tlenu i zaczyna obumierać! W większości przypadków 10-15 minut to ostateczna granica pompowania a wszelka tolerancja na dłuższy czas może być rozpatrywana jak wielkość w kategorii penis 25+ zdarza się pewnie raz na 1000 przypadków!
W sumie z moich obserwacji mogę napisać z pełną świadomością, że ciśnienie powyżej 40 cm Hg staje się zabójcze dla żyłek, niezależnie jak długo bym go nie utrzymywał. Po pokazaniu 40 na skali zaczynają natychmiast pojawiać się mikrowybroczyny i uwalniana jest limfa! Tej wartości już przekraczać nie mam zamiaru. Podobnie u mnie, jednorazowy czas pompowania to bezwzględnie 15 minut. Mogę zrobić trzy takie serie ale zawsze po około 12-15 minutach odpuszczam i masażem przywracam penisowi piękny jaśniutki wygląd 8)
P.s. Po czterech miesiącach ćwiczeń poranne wzwody mam takie silne jak w wieku 18 lat! A to było całkiem dawno temu :mrgreen:

bear834 - Sro 04 Maj, 2016

bardzo ciekawy temat-az dziw ze nikt nie odpowiada w nim.
zatem ja mam kilka pytan - jakiej pompki uzywasz? z kloszem 20 czy dluzszym? i do jakiej dlugosci na podzialce pompki udalo CI sie max napompowac?
testowales noszenei pierscienia po treningu?

Don Vito - Czw 05 Maj, 2016

Używam pompki z Allegro nazwie siff&strong z manometrem i pistoletowym odsysaczem. Niestety, uchwyt ostatnio sie złamał i miałem trochę z nim problemów. Domowym sposobem zrobiłem rączkę z uchwytu do mebli BRW i teraz jestem pewny że sie juz nie złamie ;)
Co do max. pompka wytwarza 5,0 czyli więcej niz większość standartowych tzw gruszek, trzeba tu podkreślić, że przy podgolonych włosach praktycznie nie wpuszcza powietrza, jest naprawdę szczelna. Moim rekordem (a jednocześnie głupotą) jest chwilowe 4,5, jednak przy takim podciśnieniu niemal natychmiast pękają słabsze naczynka i robią sie krwiaki a limfa zbiera się błyskawicznie w napletku. Jak pisałem wcześniej teraz robię 2-3 serie w zależności od samopoczucia każda po 10-11 minut i z wyżej opisanych powodów nie przekraczam tego czasu. Max długość jaką udało mi się osiągnąć na pompce jest 17,2 cm więc klosz więcej niż 20 na razie mi nie grozi. Nie stosuję pierścienia erekcyjnego ale używam czegoś w rodzaju nakładek w trakcie pompowania, świetnie się tu sprawdzają puste tuby po ręcznikach papierowych, oczywiście odpowiednio przycięte. Zastosowanie takiego rękawa zwiększa długość i sprawia że głowa penisa jest lepiej dopompowana (pisał już kiedyś o tym Nosferatis) bo tylko tam krew może rozpierać tkanki. Co najważniejsze, trening z pompką jest zwykle preludium do 400 pierścieni jelq

bear834 - Czw 05 Maj, 2016

dzieki za odpowiedz,
to calkiem dobry wynik. moj rekord to dobicie do 20,5cm na podzialce pompki - ale to juz byla dluga sesja i dosc mocne podcisnienie - wiadomo czesc klosza wbija sie w brzuch. ale widok sprzetu po wyjeciu powodowal opad szczeki - jakies 16cm w opadzie - mozna sie choc przez chwile poczuc jak aktor porno.
ja bym na Twoim miejsciu calkowicie wyeliminowal walenie po treningu - u mnie po czyms takim niemal od razu efekty pompowania znikaja i penis wraca do swoich normalnych rozmiarow.

jak cos to mozemy popisac na PW ;)

a partnerka zauwazyla roznice w rozmairze po tym okresie treningow?

Don Vito - Czw 05 Maj, 2016

W sumie dziś jak się dobrze przyjżałem to było nawet 17,5 na podciśnieniu 32 a wszystko bez zbytniego obciążania w 2x11 minut. Jak na razie partnerka w ciąży zaawansowanej więc post mam. Pomagają mi właśnie ćwiczenia, inaczej chyba bym zwariował! Co do utrzymywania efektu, to mi zależy najbardziej na szybkim powrocie do normalności, żeby naczynek sobie złogami martwiczymi nie zapychać. Wyznaję zasadę rozciągania i powracania, penis nie jest z gumy i zawsze trochę zostaje nadmiar po rozciąganiu, przynajmniej mam taką nadzieję :)

Jak masz ochotę pisać na priv to proszę bardzo, są jeszcze komunikatory jak coś.


[ Dodano: Czw 04 Sie, 2016 ]
Długo już nic nie pisałem a właśnie minęło 7 miesięcy odkąd aktywnie walczę o każdy milimetr! Czas na pierwsze podsumowanie i trochę refleksji. Po pierwsze: nie jest łatwo! Czasem się nie jest w stanie utrzymać rytmu ćwiczeń, czasem nie ma siły a czasem nie ma chęci, czyli po prostu się nie chce. Od samego początku, ze względu na dużą nieregularność ćwiczeń wynikających z rytmu pracy stawiałem na intensywność ćwiczeń i ich dokładne wykonywanie. Sposób w jaki je wykonuję niejednokrotnie nie pozwala na wykonanie kolejnego tego samego ćwiczenia dzień po dniu. Czasem jak mam dobry dzień robię na jednej sesji i pompkę i jelq, czasem tylko jelq i rozciąganie a czasem samą pompkę. Mogę już napisać z całą swoją wiedzą i doświadczeniem (tylko albo aż 7 m-cy) że nie muszę robić ćwiczeń dzień po dniu. Znam swojego penisa już na tyle, że wiem co potrafi znieść (a potrafi naprawdę dużo), czasem myślę że to nie są ćwiczenia tylko raczej tortury ale on właśnie na takie traktowanie akurat najlepiej reaguje (chyba mały masochista) :D Po okresie wstępnej aklimatyzacji do ćwiczeń w chwili obecnej jestem w stanie bez zbytniego uszczerbku na jego zdrowiu i sprawności przetrzymać go w kloszu na 15-18 minut (więcej nie próbuję nawet trzymać z obawy przed martwicą tkanek!) na ciśnieniu 35mm/Hg i czynność tę jestem w stanie 2-3 razy pod rząd powtórzyć. Po takiej sesji wyjmuję coś co ma około 16 cm w zwisie i waży chyba z 25-30 dkg (normalnie szok!!! to objętość zawartości butelki małego napoju!) co ciekawe, zasinienie i zaczerwienienie nie objawia się na całym penisie tylko tam gdzie styka się i trze o ścianki klosza czy rękawa. Poza tymi torturami i licznymi pęknięciami naczynek na powierzchni skóry sprzęt spisuje się niesamowicie! Poranna erekcja jest tak mocna że czasem aż boli a twardość prącia przypomina tę jak miałem 20 lat. Teraz o samych wymiarach. W chwili obecnej na tubie zapisuję wynik 17,5 cm bez żadnych "ucieśniaczy" wymuszających pracę na długości. To chyba niezły wynik bo pierwsze pompowania rzadko kiedy dawały pełną 16. Dziś 16 mam przy prawidłowym mierzeniu od kości do końca główki, bez uwzględnienia bananowej krzywizny penisa. Przy zastosowaniu rękawa wymuszającego długość wynik dochodzi do 18 długości ale takie pompowanie powoduje właśnie obrażenia o których pisałem wcześniej i to jest niestety bolesne jak cholera!Ale najważniejsze że długość idzie a ból i fizyczne ślady po sesji z rękawem zwykle mijają w ciągu 24-48 h w zależności od poniesionych obrażeń.
Kilka rad dla początkujących pompujących. Aby uniknąć nadmiernego rozciągania wędzidełka i skóry z żołędzi stosuj niewielką ilość żelu lubrykacyjnego, nie zapobiegnie on co prawda wszystkim otarciom i uszkodzeniom ale w znaczny sposób zminimalizuje ich ilość. Nie przeginaj z podciśnieniem! słuchaj swojego penisa co do ciebie mówi, ból jest sygnałem że coś niedobrego zaczyna się dziać jeśli go zignorujesz może dojść do poważnego urazu, lepiej jest kilka razy zakładać pompkę i optymalnie ustawić wszystko niż siłować się z bólem i doprowadzić do naderwania wędzidełka z powodu zbyt małej ilości skóry w tubie! ZAWSZE MIEJ NA ZAPAS TROCHĘ SKÓRY W KLOSZU!!! Brzmi to śmiesznie ale idealna sytuacja do pompowania jest wtedy gdy wprowadzony do klosza i dociśnięty gumowym kołnierzem do podstawy penis ma na główce zapas skóry, wtedy wyciągniesz go podciśnieniem najmocniej bez obaw ból naderwania wędzidełka. Z tego samego względu podstawa kołnierza gumowego powinna być nasmarowana lubrykantem aby skóra na trzonie mogła wjechać do środka! Jednocześnie należy bardzo uważać aby nie dopuścić do zasysania moszny do środka pompki ponieważ może wówczas dojść do wciągnięcia powrózków nasiennych, nasieniowodu a nawet jądra, co z pewnością nie będzie miłym doznaniem. Otwór najlepiej dopasować indywidualnie do swoich potrzeb, nie czekając aż pęknie nam uszczelka samoistnie (prędzej czy później) ważne jest aby wycięcie było łagodne bez ostrych zastrzałów, które to w przyszłości mogłyby być punktem kolejnych pęknięć gumy pierścienia. Należy zdawać sobie sprawę, że penis w czasie erekcji będzie mocno napompowywany i to raczej otwór pod wymiar nabrzmiałego prącia powinien być dopasowany (lekko na wcisk).
To tyle, walczcie o dodatkowe centymetry, nie jest to łatwe ale mogę stwierdzić że realne i bardzo satysfakcjonujące! Jednocześnie także niezwykle wyczerpujące fizycznie i psychicznie ale jednak zdecydowanie warto!

User66 - Wto 09 Sie, 2016

Bardzo przydatny temat.

Don Vito napisał/a:
Używam pompki z Allegro nazwie siff&strong z manometrem i pistoletowym odsysaczem.


Tez zakupiłem taką pompkę. Ale pompka ta przy uszczelce ma zwężenie. Utrudnia to pompowanie bo "blokuje" penisa (tak jak pisałeś 04.08. "nadmiernego rozciągania wędzidełka i skóry z żołędzi"), bardzo źle wygląda właśnie takie rozciągnięte węzidełko, przestaje wtedy robić ćwiczenia. Dodatkowo nie ma mowy aby włożyć do pompki penisa w stanie wzwodu ponieważ blokuje właśnie owe zwężenie. Może należało by uciąć tą zwężaną gumę?

Don Vito - Sro 10 Sie, 2016

Niestety, tak to już jest że się psują przy intensywnej eksploatacji! Chwyt pistoletowy może się ułamać więc nie polecam stosowania długiej dźwigni. Jak coś to i na to jest patent! A jak komuś się urwało to niech napisze :)
http://pokazywarka.pl/i6ugmo/

bear834 - Czw 11 Sie, 2016

sa jeszcze inne uszczelki, nawet takie bardzo grube na zewnatrz ktore nie powoduja dyskomfortu przy wbijajacym sie kloszu-bo caly nacisk rozklada sie na gruba gume.
don vito-super piszesz, bardzo szczegółowo.

zauwazyles moze u siebie efekt przetrenowania?

User66 - Czw 11 Sie, 2016

Don Vito napisał/a:
Niestety, tak to już jest że się psują przy intensywnej eksploatacji! Chwyt pistoletowy może się ułamać więc nie polecam stosowania długiej dźwigni. Jak coś to i na to jest patent! A jak komuś się urwało to niech napisze :)
http://pokazywarka.pl/i6ugmo/


Mi jeszcze się nie urwało rączki ale mało używałem. Uszczelke natomiast przecięłem aby nabrzmiały sprzęt wsadzić wygodnie (oczywiście z lubrykantem), bo tamte wąskie wejście to porażka. obwód kilku cm co jest o wiele za mało.

bear834 napisał/a:
sa jeszcze inne uszczelki, nawet takie bardzo grube na zewnatrz ktore nie powoduja dyskomfortu przy wbijajacym sie kloszu-bo caly nacisk rozklada sie na gruba gume.


Gdzie zaopatrujesz się w lepsze uszczelki do klosza?

Don Vito - Wto 16 Sie, 2016

bear834 napisał/a:


zauwazyles moze u siebie efekt przetrenowania?


U mnie to raczej nie ma szans na przetrenowanie bo pompki używam nieregularnie ale często a jelq zawsze wtedy gdy czuję że mogę. Czasem robię jelq a później os razu pompkę i jest to mega ćwiczenie, najmocniejsze jakie robię ale zdaję sobie sprawę że takie połączenie jest niezwykle forsowne i trzeba bardzo uważać żeby nie przegiąć!
Osobiście jestem zdania, że przy każdym forsownym cyklu treningowym potrzebny jest dzień lub dwa przerwy na regenerację. Z reguły robię trzy dni treningowe i jeden przerwy. Najczęściej pompuję jednak osobno i wtedy pozwalam sobie na naprawdę mocne pompowanie. No i zawsze trzymam się mojej złotej zasady, nie trzymaj w kloszu dłużej niż 15 minut jeśli nie chcesz mieć pozapychanych i porozrywanych naczynek.

Co do uszczelki, dziś zamawiam grubą silikonową, dosyć uczucia dyskomfortu 8)

bear834 - Pią 19 Sie, 2016

ja zauwazylem ze pen roznie reaguje na treningi z pompka, czasem nie idzie totalnie -tzn tak jakby nie lapal cisnienia i wrecz go to uszkadza, a czasem bardzo pozytywnie wplywa na grubosc=od razu po wyjeciu jest mega twardy i duzy.

niestety wadzi mi dlugi naplet - o ile schodzi za zoladz normalnie to niestety jest go duzo i po napompowaniu robi sie tam sporo limfy - jak pileczka. do tego wedzidlo tak jakby hamowało rozrost-ciagnie ku brzuchowi.

zastanawialem sie jakby bylo pompowac z calkowitym obrzezaniem, zero napleta na glowce, bez wedzidelka-wtedy chyba pompowanie pokazaloby caly swoj potencjal?

pare razy przesadzilem i dobilem do 20cm w kloszu-wyciagnalem totalne bydle, naprawde fajny widok jak zwisa Ci kutas jak u aktora porno :)

Don Vito - Wto 30 Sie, 2016

Panowie rewelacja! Odkryłem niesamowity zestaw który zakończył dyskomfort i cierpienie podczas pompowania 8) Już nigdy nie ucieknie wam powietrze bo ta uszczelka trzyma jak wściekła! Co do rękawa to silikonowa tuba dzięki której w połączeniu z uszczelką od razu uzyskałem dodatkowy cm na długości i wreszcie przebiłem barierę 18cm przy pompowaniu. Same plusy, do tego przypominam że nie pompuję sesji dłuższych niż 15 minut więc postęp jest ogromny! Dzięki rękawowi to co miało iść w grubość idzie w większości na długość i to tak, że aż czuć jak się pałka wydłuża gdzieś jakby z podbrzusza. Nie chcę podawać konkretnej aukcji ale poszukajcie uszczelki-waginy z cyberskóry. Rękawów jest naprawdę sporo ale ten co ja mam jest przeźroczysty i z wypustkami co dodatkowo ułatwia przemieszczanie po cylindrze pompki i zapobiega przyklejaniu się do ścianek. Jak dla mnie bomba, tego właśnie szukałem. Co prawda, bardzo ścisłe przyleganie otworu uszczelki do penisa nastręcza pewne problemy z jego instalacją w środku ale wystarczy najpierw założyć samą uszczelkę a dopiero później założyć klosz i sprawa już jest bardzo prosta. Bear834 to powinno także rozwiązać Twój problem z napletem bo ja też mam długi a dzięki regulacji długości rękawa wystawiam naplet tyle ile chcę a nie tyle ile mi go wyssie, tak wiec mam pełną kontrolę. I co najważniejsze, ścisłe przyleganie silikonu do penisa powoduje, że jest on w stanie znieść znacznie większe podciśnienie niż bez rękawa. 50 cm Hg jest jak najbardziej do wytrzymania ale jeszcze nie przeginam. Jak będzie odzew to wstawię zdjęcia :D

Przy okazji, znalazłem świetny zamiennik na klosz jak komuś się nie mieści albo popsuł klosz i przepuszcza powietrze niech sobie wejdzie na "alledrogo" na akwarystykę i zobaczy odmulacz do czyszczenia akwariów, kształt i materiał jakby podobny :mrgreen:

bear834 - Sro 31 Sie, 2016

DonVito-dzięki za kolejny swietny post, jestem bardzo ciekawy Twojego rozwiązania - bardzo proszę, podaj linki do rękawa (jak możesz do wszystkich elementów które wymieniłeś, tego zamiennika też). Jak nie chcesz tu to daj na PW.
Naplet wypuszczsz tak zeby zakryl głowke czy też naciągasz aby była odsłonięta podczas pompowania?

super by było jakbys wrzucił foty jak to wygląda. 18cm na podziałce to super wynik - gratulacje. zobaczysz co to bedzie jak glowka dotkniesz konca tuby, fajne uczucie :)

Don Vito - Czw 01 Wrz, 2016

To linki do aukcji:
uszczelka o nieco rozbudowanej funkcji :mrgreen: http://allegro.pl/uszczel...6259675111.html

Jako uszczelka spisuje się rewelacyjnie, nie wbija się w podstawę i nie przepuszcza powietrza do zewnątrz. Anatomiczne ułożenie i kształt dodatkowo likwidują problem z zasysaniem worka moszny i jąder. Ze względu na grubość i dość ciasny otwór trzeba stosować żel nawilżający.

A tu coś co świetnie robi za rękaw (trzeba wywrócić na lewą stronę): http://allegro.pl/masturb...4774777178.html

Bear834, co do skóry to zostawiam ja tak w połowie aby nie zakrywała żołędzi ani nie była zbytnio naciągnięta, zaobserwowałem że limfa najbardziej wchodzi w naciągniętą naprężoną skórę a najmniej kiedy jest odprężona. Długość rękawa ustawiam sobie poprzez wywinięcie mniej więcej tak samo jak w swetrze kiedyś podwijało się rękawy, zostawiam tylko samą żołądź z delikatnym nadmiarem skóry napleta. Takie ustawienie powoduje że do główki napływa zacznie więcej krwi a sam trzon ulega maksymalnemu wydłużeniu.
Dla odważnych i lubiących eksperymentować, nie przypomina wam to czegoś ??? http://allegro.pl/sera-gr...6451041013.html moim zdaniem dobry zamiennik tanim kosztem, trzeba tylko zrobić małą przejściówkę na rurkę do pompki i można szaleć! To tylko jeden z przykładów bo rodzajów i wymiarów jest więcej 8)

bear834 - Czw 22 Wrz, 2016

DonVito dzięki za patenty - rekaw sprawdza sie wysmienicie - przy takim samym cisnieniu na podzialce mam ok 1cm dluzej, takze ewidentnie idzie w dlugosc a nie obwod, pare ruchow i dotykam czubkiem pena do konca klosza(19cm), takze przesiadka na dluzszy.
na mnie niestety krotkie sesje nie dzialaja tak dobrze jak dlugie ale wiadomo - mniejsze ryzyko uszkodzenia. kiedys robilem dlugie, nawet godzinne sesje po ktorych wyjmowalem monstrum - rekord to trening ok 2,5h po ktorym w zwisie mialem prawie 18 - szok.
ale nie chial mi potem dobrze stawac-wiec odpuscilem.
Jak Twoje efekty?

kadeon - Pią 23 Wrz, 2016

Don Vito Super dzięki za patenty ja na razie zostaje przy ćwiczeniach ale mam chęć wrócić do pompki kusi to prawda ale boje się uszkodzenia penisa jak ostatnio zobaczymy co dalej.
Don Vito - Pon 26 Wrz, 2016

Bear834, idzie do przodu :) W tej chwili różnicę najbardziej widzę na wiotkim sprzęcie długość powiększyła sie o 1,5 cm ale jak już pisałem w temacie Kadeona na ciągnięciu dobiłem spokojnie na 18,5 cm czyli jest potencjał do pompowania , bo jak wiadomo penis nigdy nie będzie większy we wzwodzie jak jego najdłuższe wyciągnięcie na flaku. Jeszcze jedno, podziałka na moim kloszu zaniża bo jest ustawiona pod standardową silikonową uszczelkę a ta typu "pussy" jest po prostu grubsza u nasady, stąd ok dodatkowy cm jeszcze będzie. Jak chcesz zrobić hardkorowy trening bez efektów ubocznych to spróbuj taki myk. najpierw pompa na długość ile się da w rękawie a później od razu po rozmasowaniu pompa z pierścieniem erekcyjnym lub recepturką owiniętą wokół spojenia główki z trzonem na ciśnieniu ok 3,5 do 4,0 na około 15 minut. Po uwolnieniu jaszczura nic nie masować tylko zdjąć gumkę. U mnie efekt po takiej sesji utrzymuje się ok dwie godziny, jednocześnie nie mam żadnych problemów z uzyskaniem mocnej i długiej erekcji. Seks jest bardzo intensywny a żona mocno przestraszona. Polecam :twisted:

Bear834, czy też zauważyłeś, że w rękawie, nawet mocne pompowanie penisa nie boli tak jak bez niego?

bear834 - Pon 26 Wrz, 2016

DonVito ale w tym hardcorowym ćwiczeniu pierścień erekcyjny dać u nasady? czy wprzy żołędziu? wypróbuje;)

i co do Tweojego pytania - tak, zdecydowanie mniej boli, mogę napompować do miejsca gdzie penisa styka się z koncem klosza i nie czuje bólu - bez rękawa jest to dość czasochłonne i bolesne.

Don Vito - Pon 26 Wrz, 2016

bear834 napisał/a:
DonVito ale w tym hardcorowym ćwiczeniu pierścień erekcyjny dać u nasady? czy wprzy żołędziu? wypróbuje;)

U nasady ale główki, zaraz pod żołędzią. mi taka kombinacja tak uwydatnia grzyba, że mam wrażenie jakby miał mi tam od spodu eksplodować :) Ostatnio po takim ćwiczeniu skórka mi nie weszła na żołądź przez całą noc i dopiero rano zrobiłem to ręcznie. Takie obrzezanie bez skalpela miałem. Skórka na główce przez noc tak się wysuszyła a uczucie jakby połączenie aksamitu z pergaminem w dotyku.

bear834 - Wto 27 Wrz, 2016

no to elegancko:) ja czesto zastanawiam sie jak by to wygladalo z calkowitym obrzezaniem i brakiem wedzidelka podczas cwiczen z pompka. zero zbednego napleta i nic by nie ciagnelo w dol. czasami mam takie uczucie ze to wlasnie wedzidlo ogranicza mi rozrost pena - ciagnac go w dol.

pomping przed lozkiem to super sprawa, nie mozna tylko przecholowac bo flak... ale jak trafisz na moment gdy sprzet juz solidnie nabrzmial i jeszcze dobrze stoi to jest bajka. gruby, bardziej miesisty - mozna poczuc sie jak aktor pewnych filmow ;)

Don Vito - Czw 29 Wrz, 2016

Bear834, trafiłeś w sedno problemu którego na razie nie bardzo umiem rozwiązać. Te cholerne wędzidełko tak się rozciąga, że mam wrażenie że zaraz się rozerwie a to byłaby tragedia i zero treningów przez długi, długi czas! Nawet zostawienie skóry na żołędzi niewiele pomaga bo wredna limfa z uporem maniaka wpływa wprost do napleta! Choć zaobserwowałem że czasem udaje mi się limfę skierować wprost do łba żołędzi co jest sytuacją wysoce pożądaną ale niestety jak napisałem wcześniej nie umiem nad tym panować! Więcej razy się nie udaje jak udaje. Może masz/macie jakiś patent na tę sytuację bo mówiąc szczerze to tylko te cholerne wędzidło blokuje mi możliwość wydłużenia penisa jeszcze bardziej!
bear834 - Pią 30 Wrz, 2016

dokładnie Vito, w tym problem. ja mam tyle skóry że sciagnac w stanie erekcji moge spokojnie ale ona i tak wraca. myslalem czy nie isc pod noz i nie usunac tego calkowicie, i wedzidlo i naplet, tak zeby nic sie nie majtalo - ale to wiadomo, droga w jedna strone, jak sie cos spieprzy przy okazji to bedzie lipa.

sposob z rekawem bardzo na +, potestowalem i wlaczam go do mojego planu. Vito a dalbys fote jak to wyglada u Ciebie po treningu?

Don Vito - Sro 05 Paź, 2016

Bear musisz uzbroić się w cierpliwość bo na razie pompka poszła w odstawkę, sprecyzuj jeszcze czy zależy Ci na widoku ogólnym czy tej skórze przy naplecie co się limfą zalewa? U mnie bez treningu w zwisie jest 12cm po treningu i pompce czasem nawet 16 zostaje ale to po naprawdę hardkorowym treningu! Rozciąganie+jelq+pompka 2x15 min. ciśnienie pomiędzy 3,3 a 4,0. I puchnie jak cholera!

[ Dodano: Pią 28 Paź, 2016 ]
Bear nie napisałeś mi co właściwie na tych zdjęciach miałbym pokazać to daję trzy,: Na pierwszym masz pena po normalnym użytkowaniu w dniu odpoczynku.
http://pokazywarka.pl/8vvk6h/#zdjecie19237463
Na drugim, zaraz po forsownym jelq i pompce. http://pokazywarka.pl/8vvk6h/#zdjecie19237468
a na trzecim efekt dzień po http://pokazywarka.pl/8vvk6h/#zdjecie19237472
Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz.

[ Dodano: Pon 30 Sty, 2017 ]
Wg mnie niektórzy aktorzy na 99% wspomagają się pompkami! Wiem bo sam używam regularnie i od pompki powstaje taki charakterystyczny pierścień przed żołędzią. Doskonale widać to jak aktor wyjmuje sprzęt z odciągniętą skórą zanim panna zrobi mu loda do pionu.Warto zaobserwować uważnie ten moment na filmach (np ogiery ze stajni Hustlera, mam kanał w Full HD i tam doskonale to widać!). Niektórzy przesadzają i mają wyraźnie siną obwódkę. Ja z pompką doszedłem już do takiej wprawy że trzon mi nie ciemnieje tylko robi się czerwony. Później po jakimś czasie i to schodzi. Pozostaje jedynie taka jakby obrączka z wyraźnie grubszym obwodem. Nie sądzę aby którakolwiek aktorka z branży porno mała ssanie na tyle silne by spowodować te charakterystyczne dla pompki ślady. Potwierdzam też inne doznania, sex zaraz po zastosowaniu pompki to zdziwienie dla cipki partnerki o jakieś 2-3 rozmiary, wrażenia niesamowite! Tylko nie wolno przesadzić bo spuchnięty i zalany limfą penis wcale nie wstaje! Trzeba uważać i samemu wypracować najefektywniejszy sposób na tego typu pobudzenie.
Kamill_tak napisał/a:
Don Vito i jak efekty po pompce? Powiem Ci, że ja też u sibie coś takiego zauważyłem ale od Uli jak ściskam pierścień u nasady penisa i trzymam około 4 minut. To mi wszystko puchnie i robią się taki pierścień wybrzuszenie za żołędziem. Ale dobrze mówisz ja też to zauważyłem u aktorów porno Danny D też takie ma. Ja znalazłem na stronie matter of size tam pokazują się goście co mają przyrosty po 2 cale i ze zdjęciami przed i po.

U mnie wszystko pięknie wraca po noworocznej przerwie, pompka jest prawie codziennie ale za to przez minimum 20 minut z przerwą minutową dla powrotu krążenia po każdych 10 minutach (oczywiście bez zdejmowania klosza) i taki interwał naprawdę robi robotę. Pod koniec kilkukrotnie odpuszczam i podnoszę ciśnienie, zauważyłem że taka praktyka działa odświeżająco na pena i pozwala na dopływ świeżej niezastałej krwi, jednocześnie ciągle zmusza ciała jamiste i żyły do stałego rozciągania i obkurczania. Wpadłem na ten pomysł gdy przypomniałem sobie jak za młodego się rozciągałem do szpagatu i sznurka. Pamiętam, że w momencie gdy po mocnym dociśnięciu ścięgien na chwilkę je uwalniałem i pozwalałem rozluźnić, następny rozkrok i pogłębienie były wyraźnie mocniejsze i pełniejsze a tzw. bujanie czyli ciągłe rytmiczne kołysanie pozwalały na rozgrzanie i uelastycznienie ścięgien nóg. Analogicznie to trochę jak z nową gumową dmuchaną piłką, za pierwszym razem jest naprawdę ciężko a każdy cm idzie opornie. Ale spuszczone powietrze i nadmuchiwanie powtórne z każdym razem jest coraz łatwiejsze i wydaje mi się że z ciałami jamistymi penisa jest podobnie. Tak więc efekty są i systematycznie będą pewnie się utrzymywały i utrwalały. Co najciekawsze u mnie do 17,5 cm na 30 mm/Hg wchodzę już bez bólu i cierpienia, Teraz to czysta przyjemność 8)
bear834 napisał/a:
Vito - tez to zauwazylem. chociaz mysle ze oni maja jakies lepsze zabawki niz my;)
a sex po pompce to cos niesamowitego, dopiero wtedy widac caly mit jakoby rozmiar nie mial znaczenia ;) na pewno wiesz o czym mowie i Twoja partnerka takze- obwod duzo wiekszy robi robote, ;)

Pewnie mają lepsze ale moja przeróbka też już jest niezła i do 55 mm Hg daje radę! Drugie też się zgadza, potwierdzam i partnerka też choć trochę ją ostatnio przytkało :mrgreen:
Podzielę się jeszcze jednym spostrzeżeniem z Wami. Nasze peny dzielą się na mięsiste i jamiste. Te pierwsze są prawie tak samo duże w spoczynku jak we wzwodzie, te drugie cóż, to właśnie takie wydmuszki do napełniania krwią i to na nie chyba najlepiej działają pompki. Te mięśniaki są pewnie bardziej podatne na męczenie typu ugniatanie i różnego rodzaju sporty siłowe mają też z reguły lepszą oprawę mięśniową wokół penisa. Kilka lat temu pewna bardzo dobrze orientująca się w temacie osoba powiedziała mi że obecnie penisy coraz częściej wrastają nam w podbrzusze a dawniej wychodziły bezpośrednio od jąder stąd różnice w długościach bo w ujęciu całościowym przeciętna długość całego penisa nie różni się tak bardzo, zależy tylko czy urósł nam w środku czy też na zewnątrz. Ten człowiek był fizjoterapeutą jednego z radzieckich mistrzów olimpijskich, niestety nazwiska tego olimpijczyka nie pamiętam, zapamiętałem tylko że to była lekkoatletyka.

Kamill_tak - Wto 31 Sty, 2017

Don vito a robisz coś jeszcze czy tylko pompka?. Widzę, że opisujesz też problemy z wędzidełkiem. Ja mam podobnie dla tego też przystopowałem z treningiem teraz. Jak trenowałem clamping czyli to trzymanie u nasady przy erekcji 80-90%. Tak mi ciągnęło wędzidełko, że aż mi je wyciągało przy ujściu cewki i ujście cewki powiększyło się gdzieś o 2mm ale teraz widzę że się zagoiło. I też przy takim treningu główkę ciągnęło do dołu czyli wędzidełko jest za krótkie. Nie wiem czy można jakoś to wędzidełko wydłużyć, rozciągać, ale teraz chyba skupię się bardziej na rozciąganiu i nie za główkę rozciąganie tylko u nasady.
Don Vito - Wto 31 Sty, 2017

Kamill_tak jak sam zauważyłeś mam problem z wędzidełkiem ale u mnie jest ono wyjątkowo wredne bo strasznie grube. Widać to dopiero wtedy gdy ściągnę je na tyle mocno aż mi się zacznie wżynać w szczelinę żołędzi. Ja często po treningu łapię pena tak mocno aby solidnie spuchł i wtedy trzymając jedną ręką u nasady penisa drugą ręką mocno naciągam skórę. W wyniku tego wędzidełko jest doskonale wyeksponowane i można zacząć je masować i rozciągać. Po kilku minutach takiej zabawy robi się wyraźnie nabrzmiałe, jakby napuchnięte i jest wyraźnie podatne na wszelkie rozciąganie. Jednak muszę uważać bo kilka razy przy tej zabawie podrażniłem sobie skórę w okolicy wędzidełka i z bzykania później nici na kilka dni! Co do Twojej metody, pewnie że łatwiej jest rozciągać skórę na całej długości niż samo wędzidełko tylko że pracując na samym wędzidełku punktowo dokładnie zmuszasz do pracy to na czym Ci najbardziej zależy.
Poza pompką cały czas robię jelq na różne sposoby, ten cykl kwartalny to 200 powtórzeń w bardzo wolnym tempie. Mam z tym delikatny kłopot bo zsuwanie powyżej 3 sek na jeden raz bardzo osłabia erekcję, widać że brak zwykłego mechanicznego pobudzenia jak to zwykle bywa podczas "zabaw z bronią". Do tego wszystkiego nieodzownie rozciąganie, helikoptery i PC. Czasem tak dla sportu jakieś Uli i właściwie to wszystko. Mam czas to mi się nie śpieszy z wynikami, mam niezły fun z samego treningu.

[ Dodano: Pią 24 Lis, 2017 ]
Słuchajcie ale heca mi się przydarzyła ostatnio. Ponieważ na temat pompki napisałem chyba już wszystko co miałem ciekawego do przekazania nie siliłem sie na zadne sztuczne podtrzymywanie tematu bo odzew w sumie też był słaby i pozwoliłem aby temat sobie przyschnął. Ale teraz wracam z bardzo ciekawą sprawą. kilka dni temu mój pistolet od pompki wyzionął ducha, w sumie tylko uszczelka ale beż niej pompować się nie dało. Szybko zamówiłem sobie nową pompkę na ALI i czekam aż przyjdzie. Taka z bajerami, automatyczna na USB, podobno ma pokazywać czas, podciśnienie i możliwość stałego utrzymywania lub delikatnego odpuszczania, jak komu dobrze. Tylko jak tu teraz trenować na pompce bez pistoletu, przesyłka pewnie będzie szła jakiś miesiąc u tu trenować trzeba. No to jelq pomyślałem i zacząłem trenować znowu swój program. Ale brakowało mi pompki, myślę spróbuję jakoś może mi się uda ale oczywiście się nie udało. W desperacji zdjąłem wężyk z pistoletu włożyłem między zęby i zacząłem odsysać. Jakież było moje zdziwienie gdy penis w pompce szybko i w sumie bezboleśnie osiągnął 17,5 cm!
O kurczę! to musi być jakieś 35 cm Hg czyli całkiem nieźle! (na takim zwykle ćwiczę :P ) Trzeba to szybko sprawdzić. Wystarczyło zacisnąć wężyk poniżej ust podłączyć na chwilę pistolet z manometrem i faktycznie, wynik wskazywał 34 cm Hg !!!
Okazało się, że że żadna pompka nie jest nam do szczęścia potrzebna jak mamy dobry klosz i wężyk to bez problemu możemy sami potrzebne podciśnienie wytworzyć! Mało tego, do zamknięcia tego podciśnienia użyłem zwykłej skuwki od plastikowego długopisu BIC! Przez 20 minut żadne ciśnienie mi nie spadło ale to pewnie efekt podgolenia w okolicy uszczelki. Jak dla mnie to super sposób, wszystko wróciło do normy, trening dalej idzie zgodnie z planem, a jak dojdzie ta nowa pompka z bajerami to opiszę czy w ogóle warto w taki gadżet inwestować. Póki co, mogę jechać z treningiem dalej :mrgreen: !

[ Dodano: Sro 07 Mar, 2018 ]
Witajcie!

Dziś opiszę wam moje odczucia i wrażenia jakie mam po trzymiesięcznym okresie intensywnego użytkowania pompki elektronicznej "made in China" typu smart.
Smart nie jest tu pomyłką czy kolejnym chwytem marketingowym bo produkt który otrzymujemy naprawdę potrafi czasem za nas pomyśleć ale najpierw zacznę od tego co dostajemy od producenta. Przesyłkę zamawiałem na Ali i jako taka z Chin co nie co idzie do nas ale naprawdę warto! Po pierwsze CENA - za takie pieniądze nic Polsce nie da się kupić, ja za swój egzemplarz zapłaciłem ok. 29 $ USD już z przesyłką. Obecnie jest ok 31 $ USD ale i dolar spadł znacznie więc w złotówkach wyjdzie podobnie. Pierwsze wrażenie po otwarciu paczki, która nota bene w żaden sposób nie sugeruje zawartości, ujrzałem pokaźnych rozmiarów cylinder o dł 21,5cm i średnicy blisko 6,5 cm! Pomyślałem sobie WOW! jakiegoż potwora trzeba by tam wpuścić aby tubę wypełnić po brzegi... i od razu pomyślałem o Kadeonie :lol:
Z boku tubusu, naprzeciw siebie znajdują się dwie miarki wyskalowane w calach i centymetrach, jednak podziałka jest słabo widoczna bo jest odlana w plastiku. Oprócz wspomnianego walca w zestawie znajdziemy zapasową uszczelkę, uszczelkę silikonową na penisa, zgrabny, płaski kabelek USB do ładowania i serce zestawu, głowica ssąca z wyświetlaczem LCD. Jakość wykonania i dbałość o detale dosłownie miażdży obiegowe, utarte opinie o słabej jakości produktów z państwa środka ale do rzeczy;
Walec wykonany jest z krystalicznie przeźroczystego plastiku, nie ugina się ani nie chrupie, jest mocny a jednocześnie na tyle elastyczny aby się za szybko nie połamał lub popękał przy jakimś upadku! Wspomniana już wypukła podziałka jest słabo widoczna i tylko przy dobrym oświetleniu jako taka będzie użyteczna. Głowica sterująca, nakładana szczelnie na walec na wcisk, zabezpieczona uszczelką, wchodzi z lekkim ale wyczuwalnym oporem, nie spada sama, trzyma się mocno! Po włączeniu podciśnienia system dopasowuje się i jeszcze mocniej uszczelnia. Głowica ma zwartą, elegancką budowę, centralnie umieszczony został wysoko kontrastowy wyświetlacz LCD pozwalający swobodnie użytkować pompkę w całkowitych ciemnościach. Na niebieskim tle wyświetlają się wyraźne, białe cyfry i piktogramy pokazujące w jakim trybie działa urządzenie, wyświetla czas automatycznie od momentu uruchomienia pompki a nie włączenia ekranu LCD, sam stoper jest bardzo dokładny i nie przekłamuje czasu. Oprócz tego a właściwie przede wszystkim, LCD wyświetla nam wartość podaną w kPa na jakim podciśnieniu aktualnie pracujemy, cyfry są duże i na pewno nie sposób ich przeoczyć. Bezpośrednio pod LCD są umieszczone trzy guziki sterujące funkcjami pompki. I tak od lewej strony jest przycisk POWER. Ma on trzy funkcje, pierwsza włącza ekran LCD, naciśnięcie przy włączonym ekranie powoduje wybór trybu pracy Manualny lub Automatyczny ich wybór podświetli odpowiedni piktogram trybu. Po kilkusekundowym przytrzymaniu przycisku POWER wyłączamy cały układ, co ciekawe, wyłączenie układu nie powoduje otwarcia zaworu, także po napompowaniu do żądanej wartości możemy wyłączyć urządzenie nie przerywając utrzymywania podciśnienia.
Drugi w kolejności, środkowy przycisk odpowiada za włączenie pracy pompki a każde kolejne naciśnięcie w trybie automatycznym zwiększa wartość o kilka jednostek. W trybie manualnym sprawa jest o tyle prosta że pompujemy do dowolnie wybranej wartości podciśnienia wciskając przycisk Plus a stopujemy ostatnim przyciskiem Minus. Wartością graniczną dla pompki jest -60 kPa na wyświetlaczu LCD i przyznam się że nigdy osobiście nawet na chwilę nie wytrzymałbym takiego podciśnienia, sam najwięcej utrzymywałem 45 jednostek i to bardzo krótki czas.
W przypadku wybory trybu automatycznego do wyboru mamy kilka progów i tak podstawową wartością wyjściową jest -30 kPa, następnie progiem jest -40 kPa a po nim cienienie zwiększamy co -5 kPa odpowiednio do -45 i 50 kPa. Automatyka jest tak skonstruowana że każdy spadek wartości podciśnienia o 4 kPa powoduje automatyczne odessanie ciśnienia do wcześniej wybranego progu, wot technika! kak mawiają Rosjanie :D
Jak widać, samo sterowanie choć ogranicza się jedynie do wyboru sposobu pracy pompki za pomocą trzech przycisków daje całkiem sporo możliwości.

Do zestawu dołączona jest także silikonowa uszczelka, na penisa. Jej specyficzny zapach po wyjęciu z foliowej torebki szybko przypomniał mi o obecności dziwnych substancji w produktach z Chin ale kilkugodzinne wietrzenie na balkonie załatwiło sprawę raz na zawsze! Informacji co do zawartości ftalanów lub ich braku w użytych materiałach nie odnalazłem. Co ważne pomimo ogromnej średnicy uszczelka doskonale dopasowuje się do rozmiarów, jest elastyczna i miękka jednocześnie, na tyle gruba że nawet na wysokich wartościach podciśnienia klosz nie wbija nam się w podbrzusze, daje pełen komfort i od strony strony podbrzusza jej działanie jest bez zarzutu. Inaczej sprawa wygląda od dołu, jeśli przesadzimy z lubrykantem i nieopacznie wycieknie on na jądra i worek moszny to możemy mieć niezłą jazdę bez trzymanki! Jądro wpada do środka bardzo szybko powodując niemały ból! Trzeba uważać, nie przesadzić z nawilżaniem, w zasadzie ring uszczelki jest tak elastyczny, że wystarczy niewielka ilość środka na grzyb penisa i podciśnienie samo wessie to co trzeba, tyle ile trzeba do środka :P
Kabelek dołączony do ładowarki jest naprawdę porządny, niezbyt długi i funkcjonalny. ładować możemy za pomocą USB w komputerze lub po prostu , jakiejś ładowarki telefonicznej. Tu dochodzimy do wbudowanej w urządzenie baterii, a ta daję radę. raz naładowana pozwala na 10 sesji po 30 minut wraz z dopompowywaniem, nie ma nigdzie podanych parametrów akumulatora ale poszukam w internecie może coś jeszcze znajdę :)
Na koniec kilka uwag i sugestii co do tej pompki. Pracuje dość cicho na pewno nie obudzi śpiących obok domowników, troszkę głośniejsza od dobrego wibratora. Obsługa mimo iż wydaje się skomplikowana jest banalnie prosta i nie trzeba stosować nie wiadomo jakiego podręcznika (przy okazji dołączona jest niewielka broszurka w jęz. chińskim i angielskim oprócz tego są rysunki przy opisie.
Pewnych trudności może nastręczać z początku wyskalowanie w jednostkach Pascala ale gdy się przyjrzeć uważnie to ciśnienie atmosferyczne jest podawane właśnie w takich jednostkach. Dodatkowo pod spodem zamieszczam przelicznik miary z popularnych cmHg na kPa użytych w tej pompce.

____cm Hg__________kPa_____

--------15-----------------20---------
--------20----------------26,6--------
--------25----------------33,3--------
--------30-----------------40---------
--------35----------------46,6--------
--------40----------------53,3--------
--------45-----------------60---------

To tyle na dziś, jak ktoś ma to niech napisze czy wszystko się zgadza a może ma inne odczucia co do sprzętu, mnie przypadł do gustu, pompuje się świetnie i jak na razie bezproblemowo. Polecam , to dobra i bardzo wygodna alternatywa dla wcale nietanich pompek oferowanych na naszym rynku.

bezelo - Pią 10 Sty, 2020

Don Vito,

odkopię temat :) co tam u Ciebie jak pompka i pompowanie:)
Jak erekcja itp?

onesa - Czw 16 Sty, 2020

bezelo, to może coś dodaj od siebie do tematu?
morisdo - Wto 30 Cze, 2020

Ekstender do powiększania penisa - https://prolongsystem.pl Używam podobnego sprzętu prawie 3 miesiące. Efekty są ok 3 cm przyrostu. To zupełnie normalne, że po pół godzinie trzba zrobić sobie 5-10 minut przerwy. W sumie to jak się zsumuje 8x 30 min to daje 4 godziny, wiec uzytkowanie nie jest takie proste i przyjemne. Dodam, ze na poczatku to po 20 minutach juz mnie bolalo, teraz moge ok 40 min w tym siedziec. Polecam ogolnie tego typu urzadzenia, ale przypominam, ze trzeba miec duzo cierpliwosci i wytrwalosci zeby osiagnac zamierzony efekt.
Oleg_1981 - Wto 30 Cze, 2020

morisdo napisał/a:
Używam podobnego sprzętu prawie 3 miesiące. Efekty są ok 3 cm przyrostu.


Prosze, nie wprowadzaj w bład kolegów. To nie jest powiekszanie a znieksztalcanie cial jamistych (z duzym ryzkiem ich uszkodzenia) co w efekcie daje iluzję powiekszenia.

Na forum jest kilku kolegów, ktorzy do konca zycia będą żyli w bólu powodowanym uszkodzeniem ciał jamistych.

Przepraszam, ze zapytam, koledzy, ale czy Wasze zycie na prawde jest tak jałowe, ze jedym co mozecie zrobic, czym zaimponowac kobietom, to iluzja kilku cm zdobytych dzieki ryzkowanym zabiegom?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group