Luźne dyskusje o męskich sprawach - Męski dotyk

adadverts - Nie 05 Sie, 2007
Temat postu: Męski dotyk
Jakiś czas temu przeczytałem gdzieś na necie artykuł nt. współczesnej młodzieży. Jeden z tematów w nim poruszonych opisywał jak młodzi ludzie witają się między sobą. I tak jeden zacytowany tam koleś stwierdził, że innych chłopaków dotykać nie wypada, bo to ... i obrzydliwe oraz, że nawet ręki się już na powitanie nie podaje, tylko wita się "na żółwika".

Z drugiej strony istnieje teoria, że to właśnie brak męskiego dotyku w dzieciństwie jest jedną z przyczyn homoseksualizmu wśród chłopców (rzekomo próbują w ten sposób odreagować ów brak). Wychodzi więc na to, że unikanie kontaktu fizycznego z rówieśnikami może odnieść efekt odwrotny od zamierzonego :)

A jak jest z tym u was? Witacie się z kumplami/przyjaciółmi "na misia" czy raczej "na żółwika"? Utrzymujecie w różnych sytuacjach fizyczną bliskość czy raczej trzymacie ich na dystans?

skywalker - Pon 06 Sie, 2007

Co to znaczy na żółwika? Na misia można sie domyślić :) Ja normalnie podaję rękę...
A co masz na myśli mówiąc "Utrzymujecie w różnych sytuacjach fizyczną bliskość czy raczej trzymacie ich na dystans?"

muchomorek - Pon 06 Sie, 2007

Na zółwika to jest tak witasz się "stukając" zaciśniętą pięścią w pięść drugiej osoby. Tak jak czarnuchy na Brooklinie 8)
adadverts - Pon 06 Sie, 2007

skywalker napisał/a:
A co masz na myśli mówiąc "Utrzymujecie w różnych sytuacjach fizyczną bliskość czy raczej trzymacie ich na dystans?"

Chodziło mi o to, czy np. jak grasz z kumplami w piłkę, to czy po strzelonym golu poklepujecie się gratulując strzelcowi albo np. czy obejmujesz kumpla jak ma doła, żeby go pocieszyć itp.

skywalker - Pon 06 Sie, 2007

Jak ma doła to trzymam mu rękę na ramieniu.. Posiedzimy i pomilczymy...
kocurek - Pon 06 Sie, 2007

ja witam się z kumpelami na misia, albo buziak w policzek. z kumplami podaję rękę, ale zależy to od kumpla. gdyby któryś nie miał nic przeciwko mógłbym witać się również na misia i z buziakiem. :)
buble-buble - Pon 06 Sie, 2007

ja nie podaję nikomu reki, to takie staroświeckie ;P
najgorzej jak w szkole siedzi sobie kilku tych meneli spod bloków i przyjdzie jakiś kolejny i idzie i każdemu dłoń musi uścisnąć.... matko :P
ja w ogóle nie lubię niczyjego dotyku zawsze jest: "Nie dotykaj mnie" "Nie zbliżaj się do mnie" :P :P:P
dla mnie wystarczy zwykłe: "cześć" na powitanie

skywalker - Pon 06 Sie, 2007

To jak sie witamy wynika ze środowiska w jakim sie obracamy...
buble-buble - Pon 06 Sie, 2007

ja się nie obracam w żadnym środowisku ;PP
skywalker - Pon 06 Sie, 2007

Takie menele spod bloków to sie raczej witają na żółwika albo zwykłe "cześć chuju" :|
buble-buble - Pon 06 Sie, 2007

u nas, w tej wsi trzeciego swiata jednak się witają przez uścisk dłoni :?
skywalker - Pon 06 Sie, 2007

Hehe a jednak takie menele mają odrobinę kultury :) ale podejrzewam że na tym sie kończy... :|
buble-buble - Pon 06 Sie, 2007

dla mnie to nie oznaka kultury tylko staromodności ;pp
paulinka - Pon 06 Sie, 2007

u mnie to zależy czy to:
1przyjaciele-na misia i buziaka najczęściej nie tylko jednego

2czy bliżsi znajomi- zależy od humoru i jak długo sie nie widzieliśmy tylko siemka albo wiecej
-znajomi w szkole to tylko siemka na ogół nieraz buziak
-po wakacjach to misiu i buziaczki

3czy po prostu znajomi- siemka wystarczy

w 2 i 3 grupie chłopka nieraz wyciąga rękę to podam nieraz uściśnie dłoń nieraz pocałuje

Fantom17 - Pon 06 Sie, 2007

Ja zawsze "zbijam piątke" ze wszystkimi(dziewczyna,chlopak) chociaz niektore dziewczyny wola na misia wiec tez ok. Ogolnie jak sie napije to mam faze milusinskiego i wtedy jestem bardzo przyjazny dla otoczenia poklepujac lub lapiac za ramie znajomkow:P Dziewczyny caluje w reke rzadko,zalezy od okolicznosci :wink:

Buble-buble nie lubie takich typkow jak ty ktorzy wchodza do pomieszczenia,cos tam mrukna pod nosem i siada sobie z boku,100razy lepsze wrazenie robi jak jakas nowa osoba w towarzystwie przywita sie z kazdym a jak doda jeszcze usmiech to juz u mnie jest jak swój/swoja :D oczywiscie nie bierz tego do siebie

buble-buble - Wto 07 Sie, 2007

nie biorę tego do siebie ;pp
a ja nie lubię jak ktoś się popisuje tym jaki on jest superowy i superancki i w jakim superowym towarzystwie się obraca, bla bla ;P
"och cześć, jak się cieszę że cię widzę, daj buziaka" bleeee :roll:

diab3ł3k - Wto 07 Sie, 2007

buble-buble napisał/a:
dla mnie to nie oznaka kultury tylko staromodności ;pp

W takim razie co rozumiesz pod pojęciem "kultury" ? (bo staromodna to może być np: sukienka)
1. Uważam, że podanie komuś dłoni na powitanie, to naturalny i miły gest. Ponadto tzw. cmok-nonsens (pocałowanie w rękę kobiety-dziewczyny) również jest (przynajmniej powinien być) miły dla obu stron (tym bardziej, że można go wykorzystać do rozpoczęcia "podrywu" :wink: ).
2. Czy "nowomodność" to np.: trzymanie jednej ręki w kieszeni spodni podczas rozmowy z inną osobą jako komunikat : - Patrz! Jaki ze mnie wyluzowany gość ...??

love508 - Wto 07 Sie, 2007

jest bardzo miły i podniecajacy
diab3ł3k - Wto 07 Sie, 2007

ależ love508....przestań :twisted:
buble-buble - Wto 07 Sie, 2007

"1. Uważam, że podanie komuś dłoni na powitanie, to naturalny i miły gest. Ponadto tzw. cmok-nonsens (pocałowanie w rękę kobiety-dziewczyny) również jest (przynajmniej powinien być) miły dla obu stron (tym bardziej, że można go wykorzystać do rozpoczęcia "podrywu" )."
błagam, litości :p to że jakiś buc sobie kiedyś dawno temu w epoce kamienia łupanego takie coś wymyślił i ustalił to nie znaczy że ja się musze z tym zgadzać i to robić nie?
ta, całowac w rekę ;p jak ja bym był dziewczyną to bym nie chciał żeby jakieś oblesny facet ślinił mnie po łapach :shock:

a trzymania rąk w kieszeni nie komentuje ;p to za ziomalskie klimaty jak dla mnie :roll:

tomek333 - Wto 07 Sie, 2007

a ja z przyjaciolkami zawsze witam sie cmoknieciem w policzek i na misia kiedys bylem mniej wylewny ale to dziewczyny mnie tego jakos "nauczyly" kolegow mam bardzo malo zawsze lepeij sie dogadywalem z dziewczynami z mniej bliskimi kolezankami witam się na żółwika one zawsze jakos wyszly z ta prozozycja a przyjaciela mam jednego i zawszze sie witamy usciskiem reki i jak ma dola pociesze poklepie po plecach i jest git ;)
buble-buble - Wto 07 Sie, 2007

tomek333 ja też bardziej się dogaduję z dziewczynami ;p ale jakoś nie widać żeby żadna do mnie lgnęła na tyle żeby się chcieć ze mną witać przytulaniem (bo o to chodzi z tym misiem tak? bo ja taki niewtajemniczony z deka jestem :lol: )
diab3ł3k - Wto 07 Sie, 2007

Buc z epoki kamienia łupanego miał zgoła odmienny sposób wyrażania swoich "uczuć" względem płci odmiennej ;P
Poza tym czyżbyś uważał, że każdy facet jest obleśny ????
Ciekawa teoria :)

tomek333 - Wto 07 Sie, 2007

buble-buble
janie wiem dlaczego ale zawsze mialem powodzenie o udziewczyn nie ejstem specjalnie przystojny jednak chyba moj charakter tu odgrywa najwazniejsza role no a z misiem to chodzi o przytulanie przy witaniu zawsze jakos samo przyszlo ale nigdy nie bylem wylewny dopiero dziewczyny jakos mnie tego nauczyly...

buble-buble - Wto 07 Sie, 2007

diab3ł3k
nie każdy jest obleśny :P ale i tak jakbym był dziewczyną to bym nie chciał żeby mnie ktokolwiek po rekach całował :P no chyba, że Johny Deep, albo Orlando Bloom :mrgreen:

tomek333
nie jestem specjalnie przystojny... hmm, żebym ja tak mógł powiedzieć to bym się cieszył bardzo :lol:

tomek333 - Wto 07 Sie, 2007

buble-buble
ej chlopie uwazasz ze jestes brzydki?przeciez uroda nie jest najwazniejsza.
ja tak uwazam...

rudzielec - Wto 07 Sie, 2007

Ze angole lubia sie przytulac to na misia albo na żówika. Z dziewczynami to na misia glownie + tym konkretniejszym buziaka
buble-buble - Wto 07 Sie, 2007

"ej chlopie uwazasz ze jestes brzydki?"
po pierwsze nie mów do mnie chłopie bo się czuję jakbym był stary i miał już z 30 lat.
a po drugie to ja nie uważam, ja wiem ;p;p;p;p;p;p;p
cóż, nie jestem cudem natury, a raczej jej wybrykiem :P lepiej się z tym pogodzić bo wmawianie sobie że coś jest ok jeśli nie jest do niczego nie prowadzi :P
ja się już z tym pogodziłem, ale czy ktoś inny to zaakcpetuje to ja w to szczerze wątpię :roll:

PS: a to że wygląd się nie liczy i takie tam inne brednie to sobie wymyślili ludzie prawdopodobnie jeszcze brzydsi ode mnie żeby nie popaść w załamnie nerwowe.
ja tak uważam.....

tomek333 - Sro 08 Sie, 2007

buble-buble
a wiesz mylisz sie mam 2 znajome ktore w ogole nie zwracaja uwagi na urode bo nieraz sie juz przejechaly i liczy sie dla nich tylko szczerosc i to co jest w srodku czy chlopak jest troskliwy itp.
a musze powiedziec ze laski sa naprawde inteligentne i bardzo piękne//

buble-buble - Sro 08 Sie, 2007

aha, ciekawe bardzo :P
ale moim zdaniem to głupota chodzić z kimś i się go wstydzić :P :P:P:P:P

adadverts - Sro 08 Sie, 2007

buble-buble napisał/a:
cóż, nie jestem cudem natury, a raczej jej wybrykiem lepiej się z tym pogodzić bo wmawianie sobie że coś jest ok jeśli nie jest do niczego nie prowadzi
ja się już z tym pogodziłem, ale czy ktoś inny to zaakcpetuje to ja w to szczerze wątpię

Helena Rubinstein powiedziała kiedyś: "Nie ma kobiet brzydkich, są tylko leniwe".
Chodziło oczywiście o to, że są zbyt leniwe, by o siebie zadbać :wink:
Moim zdaniem w dzisiejszych czasach to samo można powiedzieć o facetach. Prawda jest taka, że nikt się piękny/przystojny nie rodzi. Zewnętrzną atrakcyjność uzyskuje się ciężką pracą. Od samego biadolenia nic się nie zmieni. Nie wiem, co dokładnie ci się w twojej fizjonomii nie podoba, ale zapewne nie jest to nic, czego nie mozna zmienić :)

buble-buble - Sro 08 Sie, 2007

masz całkowitą rację - wszystko można zmienić :) jak zarobię na operację plastyczną to będziesz pierwszym, który się o tym dowie :roll:
Fantom17 - Sro 08 Sie, 2007

nie lubisz chlopie wiec powiem chopaku,nie ma co wyzalac sie na forum i liczyc na to ze ktos cie bedzie pocieszal tylko trzeba sie za siebie wziasc,u mnie nie podobalo mi sie to ze jestem zbyt "wątły",w ogole nie mam rozlozystych barkow o ktorych wrecz marze,zaczalem wiec ponad 1,5 roku temu chodzic na silownie no i prosze,sa efekty ktore poza mna zauwazylo rowniez otoczenie w ktorym sie obracam,i teraz mowia do mnie "byku" juz nie kpiac ze mnie :) pozatym mam problem z tradzikiem,nie jest to tak ze mam jakas duza liczbe pryszczy jak niektorzy,ale ow pryszcze wyskakuja mi pojedynczo na twarzy i to prze lipa wyglada,ale wiem ze to minie,jednak to nie jest tak ze nic z tym nei robie,chodze na czyszczenei twarzy raz na 2 miesiace i staram sie nie jesc tlustych i bardzo ostrych potraw bo te tez dzialaja "tradzikotworczo" , pozatym w domu nakladam rozne preparaty na twarz,wszystko to po to bym wygladal lepiej a przez to czul sie lepiej i pewniej,wiec jezeli cos ci sie w sobie nei podoba to pracuj tak jak ktos juz wyjzej napisal.
POZDRAWIAM

buble-buble - Sro 08 Sie, 2007

ja nie liczę na współczucie ani na to żeby mnie ktoś pocieszał, ja poprostu stwierdzam fakt :lol: ja już się przyzwyczaiłem do tego, niektórych rzeczy nie da się zmienić i co ja na to poradzę :P przecież twarzy sobie na ładniejszą nie zmienie jakimiś kremami, mnaseczkami i innymi duperelami ;P tylko tak jak mówiłem operacja plastyczna mi może pomóc :lol:

PS: a ty myślisz że ja nic nie robię w tym kierunku no nie? ja też ćwiczę (w prawdzie nie na siłowni ale w domu) i też różne kremy stosuje właśnie na tradzik, ale tak jak mówiłem niektórych rzeczy się zmienić nie da :P ja nie mówie o moich mankamentach w stylu jestem za gruby/ za chudy i tak dalej, ja po prostu mam brzydką twarz, od zawsze i tego sie nie da wyćwiczyć :P nie mówię tez że jestem najbrzydszy na świcie bo widziałem brzydszych ludzi ode mnie, ale do najpiękniejszych też się na pewno nie zaliczam :P

jeny, móglbym powtarzać sobie w kółko i innym że ho ho ho jaki to ja cudowny nie jestem, zesrajcie się z podniecenia na mój widok ale co mi to da? nie stanę się od tego piękniejszy ;P poza tym ja nie lubię kłamać.

adadverts - Sro 08 Sie, 2007

Pokaż fotkę, ocenimy :D
love508 - Sro 08 Sie, 2007

diab3ł3k napisał/a:
ależ love508....przestań :twisted:


no co ?

Hubertttus - Sro 08 Sie, 2007

Chłopaki obejrzjcie sobie jakiś film o młodych ludziach przykutych do łóżka ,wózka inwalidzkiego ludzi którzy nie mogą korzystać z pełni życia .A co tam wątła sylwetka,rude włosy,pryszcze na twarzy to przesłowiowy pryszcz ale nie na tyłku ale obok.
buble-buble - Czw 09 Sie, 2007

"Pokaż fotkę, ocenimy "
aha, chyba w snach :P

Hubertttus
ej ja wiem że ludzie mają gorzej ode mnie :P może ci się to dziwne wyda ale ja współczuję takim ludziom :P
i cieszę się z tego że mogę robić to co lubię i kiedy chcę :P
ale zrozum że mi nie chodzi o te twoje " co tam wątła sylwetka,rude włosy,pryszcze na twarzy", nie rozumiesz że można się urodzić brzydkim?

ja piernicze, nie widzieliście nigdy brzydkich ludzi? no to gratuluję wam :P
przecież równie dobrze ktoś piękny i w ogóle może mieć wypadek i trafić na wózek no nie? a ktoś kompletnie zdrowy i sprawny może być po prostu brzydki, czy to takie trudne pojęcie?

Bruno Pelletier - Pią 10 Sie, 2007

wracając do tematu...

w sprawach zawodowych - zawsze uścisk dłoni (pamiętać jednak należy, że rękę zawsze pierwszy podaje starszy)

z bliskimi, starszymi od siebie kobietami (zawodowo)- zazwyczaj pocałunej w rękę

z koleżankami - jakkolwiek - zależy od sytuacji i stopnia "lubienia się"

z kolegami - jak wyżej

love508 - Sob 11 Sie, 2007

Bruno Pelletier napisał/a:
wracając do tematu...

w sprawach zawodowych - zawsze uścisk dłoni (pamiętać jednak należy, że rękę zawsze pierwszy podaje starszy)

z bliskimi, starszymi od siebie kobietami (zawodowo)- zazwyczaj pocałunej w rękę

z koleżankami - jakkolwiek - zależy od sytuacji i stopnia "lubienia się"

z kolegami - jak wyżej


nie przestrzegam tego, kazdy powinien robic to tak jak zechce

m4g1k_ - Pon 13 Sie, 2007

z bliskimi kolegami jest to tzw. "ziomalskie przywitanie", jak niektórzy wiedzą polegające na podawaniu dłoni w sposób oryginalny :]

z większością koleżanek (nie znajomych), jest to buziak w policzek;

starsi, np. koledzy mojego ojca (z którymi też pewne kontakty nawiązałem), podają mi dłoń;

ze znajomymi witam się normalnie, tzn. przez podanie ręki.

ot, cała filozofia :]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group